Blef

By vkie

Released on March 20, 2021

Thumbnail

Oni coś mówią na trakach, ja wiem że to blef ja wiem że to fake

To miasto to chyba jest jebana dżungla, więc budzi się zef jak próbuje przejść

Nagrywam tracki, wysyłam po kumplach, oni mi mówią że będzie okej

Moja brygada nie idzie po trupach idzie po szczurach wiem że to źle

Ja na lekcjach nie patrzyłem w ksiąźki po lekcjach ładowałem krążki

Dziwki chcą się włączyć, zbyt świeży by je szponcić

Zbyt świeży by czuć się gorszy, zbyt nad możesz przejść pod nim

Nie łatwo jest stąd odbić, bez przerwy coś chcą chłopy

ZWROTKA

Nie słucham płaczu mam swoje kłopoty, głównie dlatego znowu jestem po tym

Wczoraj po emie gadałеm do siebie, ćpaj sport odstaw narkotyk

Mam dużo na bani a nie mam ochoty, wy tacy sami ty kopiujеsz kroki

Nie będę członkiem tej jebanej zmowy, spinaj się ciągle przegrane jełopy

Dla nich to dużo, a dla mnie mało, nie lubie iść prosto robie slalom

Czemu płaczesz mała, co sie stało nie płacz mała, bo cie tutaj spalą

Nie płacz mała bo cie tu zabiją, zamienili emocje na bilon

Byłem u nich i odbyłem przed chwila, jakbym został dużej źle by się zrobiło

Jestem taki sam nie wiem co to miłość, tylko dragi pcham żeby lepiej było

Lubię ten kwiat dużą ilość, choćby stres mnie zjadł muszę sete zwinąć

Słyszałem typy że macie problem do stylówy która rozjebie polske

Ubierz buty i wyjdź stąd proszę, bo wjada buty ale tobie na morde

Myśle za siebie bo ja duzy chłopiec, myślę za dużo więc ogarniam towiec

Ja zawsze już będę źle myslał o tobie i zawsze będę już grał takie stylowe

Takie tracki robię w pare minut, takie tracki dla tych paru typów

Pewnie będa grali na boisku, dają moje wersy do opisu

REFREN

Oni coś mówią na trakach, ja wiem że to blef ja wiem że to fake

To miasto to chyba jest jebana dżungla, więc budzi się zef jak próbuje przejść

Nagrywam tracki, wysyłam po kumplach, oni mi mówią że będzie okej

Moja brygada nie idzie po trupach idzie po szczurach wiem że to źle

Ja na lekcjach nie patrzyłem w ksiązki po lekcjach ładowałem krążki

Dziwki chca się włączyć, zbyt świezy by je szponcić

Zbyt świezy by czuć się gorszy, zbyt nad możesz przejść pod nim

Nie łatwo jest stąd odbić, bez przerwy coś chcą chłopy