Released on December 12, 2017

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Mówiłem, że byłem gotowy, ale w sumie nie

Staję się kimś innym (kim?!)

Życie wystawiło na próbę mnie...

A test wyszedł pozytywny (check)

Byliśmy trzy miesiące razem (trzy!)

Mieliśmy głowy pełne marzeń (no i?)

Tacy głodni stale siebie

Że za trzy miesiące głodny będzie Xavier

Widzę to powoli, o czym kiedyś mi mówili moi starzy (co!?)

Obraz mi się rozmazywał wtedy, a teraz dostałem okulary (o)

Tak naprawdę się kochamy... czy nie

I to są tylko słowa (słowa)

Wrzuciliśmy drobne do fontanny w Rzymie

To nam powie, jak będzie gotowa

Chorzy ludzie, interesy

Trudno zrobić, żeby było łatwiej

W każdym z nas siedzi trochę flegmy

Która czeka, żeby ją odkaszleć!

Świat na moją korzyść się odwraca

Gdy go pieprzę jak niejeden (fuck!)

Wiem, że ile dasz

Tyle dostaniesz w zamian jak w 6/9 (fuck!)

Gorące pragnienia... Chłodna ocena

I puste spojrzenia z boku, których tu na każdym kroku pełno

Jak zimno jest na zewnątrz

Każdy potrzebuje ciepła

Dlatego leję na tych, co źle o mnie mówią

I się czuję, jak pieprzony termos!


[Refren]

Termos

Termos

Czuję się jak...

Czas mija!

A ja trzymam!

Ciepło...


[Zwrotka 2]

Radiowozy Cię mijają

To osiedle jest jak morze beznadziei (morze)

Gdzie prowadzi Cię ciekawość...

Gdy dookoła śpiewają syreny? (Syreny)

Piękny głos kusi jak pokusy... (Yooo)

Nikt nie jest święty (nikt!)

Jedni zbierają tu puchy

A drudzy tak jak Ojciec Pio

Mam dla kogo żyć...

Piję za to swojskie wino (zdrowie!)

Ale chcę, żeby mój syn

Sobie płynął dobrze, ale nie popłynął

To jest takie proste... że nie słucha się tych lekcji (co nie?)

To jest takie proste, ale na końcu serpentyn (dopiero)

Uczę się na błędach, błędy kosztują, płacę za siebie

W zamian dostaję to, czego się takim, jak ja nie opłaca... nie wiedzieć

Stare wygi, młode procesory, nic nie jest takie, jak było (nic)

Patrzą na nowe wzory jak na gry... które im nie idą

Tak jak my... kiedyś, słuchając nowych płyt na discmenie

Dziś zostaje im narzekać albo pooglądać sobie gameplaye (game)

Ja, by odnaleźć siebie, to musiałem najpierw przejść siebie (przejść siebie)

Otworzyć się i wylać tutaj wszystko czego już nie zmienię (nie zmienię)

Pod skorupą trzymam upór... wciąż telefon mi wariuje

Muszę wyłączać sobie bluetooth... bo jest tak gorący, że paruje

Dlatego nie otwieram się na zawołanie, by to co w środku nie ostygło

Byś mogła na to zawołanie słuchać ciepłych słów, jak Ci będzie zimno


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]