Released on April 29, 2022

Thumbnail

[Refren: Vixen]

Nie ma mnie dla nikogo

Lewituję pod wodą

Tafla gładka jak stół

Jestem liczbą tą mnogą

Tu i teraz jak nigdy wcześniej

Wszystkie myśli wychodzą


[Zwrotka 1: Vixen]

Wdycham to powietrze do płuc

Puszczam to co mi nie służy i już

Bez niedomówień, w ogóle bez słów

Bez przyzwyczajeń i bez uzależnień od ludzi

Oczekiwań, rozczarowań, niepokoju i obietnic

Jestem w domu, kochany, bezpieczny

Dom akceptuje moje błędy

Zawieszony jestem w przestrzeni

Nie oczekuje nic, chcę się dzielić

Tym, tym, tym, myśli są jak dym

Bo rozpuszczają się gdy puszczam film

Płynę daleko za granicę, za którą niе dotknie nic

Mnie już z tego co bolało, co raniło, nic


[Refren: Vixen]

Niе ma mnie dla nikogo

Lewituję pod wodą

Tafla gładka jak stół

Jestem liczbą tą mnogą

Tu i teraz jak nigdy wcześniej

Wszystkie myśli wychodzą

Nie ma mnie dla nikogo

Lewituję pod wodą

Tafla gładka jak stół

Jestem liczbą tą mnogą

Tu i teraz jak nigdy wcześniej

Wszystkie myśli wychodzą

Nie ma mnie dla nikogo

Lewituję pod wodą

Tafla gładka jak stół

Jestem liczbą tą mnogą

Tu i teraz jak nigdy wcześniej

Wszystkie myśli wychodzą


[Zwrotka 2: Bonson]

Nigdy nic nie dostałem na zawsze

Nic nie cieszyło jak własne

Więc bawię się życiem, aż nie

Rozpadnie mi się w dłoniach

Od zawsze miałem wakacje

I z fartem wszystko załatwię

Ze strachem patrzą jak pcham się

Coraz bliżej, kurwa, Boga

A znam kilka miejsc, gdzie podobno serc

Nie łamie się na kolanie

I może to słabe, bo wiarę w to co mam pisane

Dostałem po mamie

Byłem na szczycie i na dnie

Byłem i nienawidziłem, kochałem

Jest tyle miejsc, a zjechałem do piekła nad ranem


[Refren: Vixen]

Nie ma mnie dla nikogo

Lewituję pod wodą

Tafla gładka jak stół

Jestem liczbą tą mnogą

Tu i teraz jak nigdy wcześniej

Wszystkie myśli wychodzą

Nie ma mnie dla nikogo

Lewituję pod wodą

Tafla gładka jak stół

Jestem liczbą tą mnogą

Tu i teraz jak nigdy wcześniej

Wszystkie myśli wychodzą

Nie ma mnie dla nikogo

Lewituję pod wodą

Tafla gładka jak stół

Jestem liczbą tą mnogą

Tu i teraz jak nigdy wcześniej

Wszystkie myśli wychodzą