Released on November 17, 2012

Thumbnail

[Verse 1: Vixen]

Odwracam obraz na stronę dobra, choć to negatyw

Chcę sprzątać, siadam na osła, niszczę wiatraki

Mam kompas, na horyzontach patrzę na ptaki

Widzę samotnego orła (gdzie?!) między szczytami!

Co nie lata formacji, poluje sam bo nie chce

Być jednym z wielu, tylko jeden na milion

Przeciera szlaki nieznane dotąd jeszcze

To jeden z celów, dla których orły żyją!

Lata obserwuje i bierze to, co zechce

Karmi swoje młode i imponuje im siłą

Kiedy atakuje, nie zważa na konsekwencje

Świat jest po jego stronie, to jego żywioł!

Nie każdy orzeł urodził się na szczycie

Każdy ma jego cząstkę, szlachetne odkrycie

Choć czasem jestem osłem, co myśli że jest bykiem

A czasem orłem, co uczy się, jak być słowikiem!


[Hook: Vixen]

Musisz być pewny, że możesz dotrzeć ponad każde z wyzwań!

Jeśli wierzysz, że jesteś orłem, to pokaż swoje skrzydła!

Ja i Ty mamy drogę, którą musimy przebyć

Gdy świat daje w dupę, a wiatr nie wieje w plecy

My lecimy po swoje, tak polecą nasze dzieci

Każdy ma opcje i coś zostawi po śmierci!


[Verse 2: Vixen]

Nie jeden orzeł przegrał przekonany że nie ma wrogów

I budził się na grzędach zdecydowanie piał jak kogut

Tak życie spędzał, latając tylko w snach

Bo niektóre pisklęta wypadły orłom z gniazd

Nie miał pojęcia kim jest, ale miał pewność

Że nigdy nie będzie taki jak ten, co lata nad tęczą

Choć chciał się wznieść, rezygnował zbyt często

Aż zdechł, a kiedy odchodził, to patrzył w niebo

Po to się urodziłem, by znaleźć odpowiedź

Mój talent podpowie mi zawsze, dosłownie

Tak odkrywam prawdę, gdy się tam przenoszę

Podróżując astralnie po wewnętrznym kosmosie

Dziś muzyka budzi we mnie gwiazdy

By podziwiać ich piękno, nie muszę być jedną z nich

Dziś te nuty dają mi siły zastrzyk

To coś a'la placebo, bo moja wiara daje żyć yo!

Podziwiam ich piękno, mam ludzi, co są ze mną

Wierze im w ciemno, na face, jak poker

Wiem, że na pewno czasem jestem jak dziecko

Chodzę, niebo pode mną, jestem jak Skywalker!


[Hook: Vixen]

Musisz być pewny, że możesz dotrzeć ponad każde z wyzwań!

Jeśli wierzysz, że jesteś orłem, to pokaż swoje skrzydła!

Ja i Ty mamy drogę, którą musimy przebyć

Gdy świat daje w dupę, a wiatr nie wieje w plecy

My lecimy po swoje, tak polecą nasze dzieci

Każdy ma opcje i coś zostawi po śmierci!


[Verse 3: Vixen]

Spróbuj utopić się, wyobraź sobie, że w wodzie jest

Ręka, co nie puszcza głowy i trzyma pod wodą cię

Nie wiesz gdzie jest podziw, w dupie masz tych co pierdolą cię

Jedyne co chcesz zrobić, to jak najmocniej wciągnąć tlen!

Jak tak mocno chcesz spełnić się, masz pewne

Że dosięgnie Cie Twój cel, sukces już masz w ręce

Wiem, Ty jesteś orłem, nawet jak urodziłeś się na grzędzie

Gdzieś będziesz kimś, choć mówią: "Nie będziesz, nie!"

Orientacja, wracam do gniazda

Jestem jak wariat, co wciąż szuka zwierciadła

Namiastka mojej niewiedzy skryta w kawałkach

Nie jestem gorszy, czy lepszy. Prawda do prawda!

Pewności nie mam, czy świecę na tle gwiazd

Plecy arcydzieła, rzucam cienie na fałsz!

Mam to w genach, orle serce od lat

Rozpościeram skrzydła i znikam jak mgła


[Hook: Vixen]

Musisz być pewny, że możesz dotrzeć ponad każde z wyzwań!

Jeśli wierzysz, że jesteś orłem, to pokaż swoje skrzydła!

Ja i Ty mamy drogę, którą musimy przebyć

Gdy świat daje w dupę, a wiatr nie wieje w plecy

My lecimy po swoje, tak polecą nasze dzieci

Każdy ma opcje i coś zostawi po śmierci!