Amnesia

By VBS

On Lunapark

Released on August 14, 2021

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Siedem grzechów mam jak Maria Magdalena

Rok nie miałem leków w japie, żeby się pozbierać

Czemu oczy masz czerwone jak Carrera?

Czemu kiedy dzwonię w nocy to Ty znowu nie odbierasz?

Żyjemy tu i teraz

Każdy wywiad ze mną to pytanie, czy Bóg jest albo go nie ma

A mi coraz chyba dalej jest do nieba

No bo szatan kazał tańczyć, szatan kazał iść się jebać

Nie chcesz ze mną pić, mów mi Esperal

Muszę sobą być i wtedy mnie pokocha scena

Cztery lata, atak na te fasady podziemia

Niczego nie dorobiłem się i nic swojego nie mam

Nigdy jesień nie była smutna jak teraz

Choć ubrała logo Harry'ego Pottera

Wszystko jest do przewidzenia

Wszystko jeszcze będzie dobrze, Ty nie peniaj


[Refren]

Kiedyś odejdę do Ciebie tam

Ale kiedy to będzie, to nie wiem sam

Tylko palę amnezję i nie pamiętam

La laj laj, la laj laj laj laj laj

Kiedyś odejdę do Ciebie tam

Ale kiedy to będzie, to nie wiem sam

Tylko palę amnezję i nie pamiętam

La laj laj, la laj laj laj laj laj


[Zwrotka 2]

Minął rok, daję krok jak Scott Pippen

VBS, naucz się wymawiać tych trzech liter

Znowu to mój rok miał być szok, miało być w cipę

A to samo do porzygu, kurwa jakbym pił likier

Nauczyłem przede wszystkim się nie wczuwać

Jak obronię pracę, będę się w zakładzie bujał

Idę tam, by pomóc takim, a nie się rozczulać

Ale też nie gadam z psami jak jebany Ace Ventura

Chcę to widzieć na koncercie jak to buja

Chcę w mej ręce widzieć Twoją i wyczuwać

Że to co zrobiłem to nie tylko muza

Kiedyś odejdę i się zobaczymy w chmurach


[Refren]

Kiedyś odejdę do Ciebie tam

Ale kiedy to będzie, to nie wiem sam

Palę amnezję i nie pamiętam

La laj laj, la laj laj laj laj laj

Kiedyś odejdę do Ciebie tam

Ale kiedy to będzie, to nie wiem sam

Tylko palę amnezję i nie pamiętam

La laj laj, la laj laj laj laj laj