Prawda

By Urbaś

Released on November 3, 2012

Thumbnail

Każdy szuka prawdy człowiek, ja Tobie powiem

Tę prawdę z mych powiek tak nieprawdopodobny w mowie

Jestem tym gościem, który mówi tu prościej

By stojąc na moście powiedzieć dość! nie

Odpadam, to moja sprawa co robić mi wypada

Oczym tu gadam i czy wszystko się układa

Więc odpowiadam, dolewam do słów nafty

Bo nikt oprócz mnie nie zna całej mojej prawdy

Daj sobie spokój, nie proś, nie prowokuj

Tylko, swoje myśli w swoją stronę ulokuj

Daj odpocząć myślą, za nim wyrzucisz coś z siebie

Bo po wszystkim już nie będziesz, a byłeś pewien

Patrzysz przez pryzmat kuszą Ciebie kolory

A kiedy patrzysz prawdą świat wydaje się być chory

Możesz powiedzieć się nie boję bo przywykłam

Lepiej ufaj sobie chcesz pokażę Tobie przykład


[Hook]

Tylko Ty widzisz, w samym środku siebie prawdę

Nie zmarnuj tego ponieważ masz jedną szansę

Tym gardzę, który wyrzuca z siebie wszystko

A dzień później marzy o tym, aby zniknąć

Zastanów się czy warto mówić, o tym wszystkim

Czy warto cierpieć i czy warto by cierpieli bliscy

Więc idź z tym, mówię nie, nie licz na mnie

Wiem że ciężko zrezygnować z czegoś, czego się pragnie

Tak będzie łatwiej tylko Tobie to mówię

Chcę Ciebie uratować, z tych sobie winnych sumień

Daj sobie pomóc, proszę, nie wymagam

Wspólnie, posprzątamy ten cały nasz bałagan

W końcu mam u Ciebie miejsce które sam sobie zrobiłem

Codziennie o tym myślę by pamiętać każdą chwilę

Niestety dziś przeszkadza mi w tym charakter

Więc wszystko o czym marzę zachowuję jako prawdę

Niektórzy własnej prawdy nie mają w zapasie

Zwyczajnie tok myślenia stracił dawno już swój zasięg

A więc walcz i nie daj się, światu ogłupić

Było by zbyt łatwo gdyby każdy mógł to wszystko rzucić


[Hook]

Tylko Ty widzisz, w samym środku siebie prawdę

Nie zmarnuj tego ponieważ masz jedną szansę

Tym gardzę, który wyrzuca z siebie wszystko

A dzień później marzy o tym, aby zniknąć