Released on September 7, 2020

Thumbnail

[Intro]

That's the sound of da police

That's the, that's the sound of da police

That's the, that's the sound of da police


[Zwrotka I: Pers]

Mam czas na głupoty, na nich nie tracę sekUNDY

Bo każda warta jest, (jak ta rzeka?)

Litości, natura jest piękna a oni mniej

I te głąby po szkole, a la Miami Vice

Pamiętam jak dziś, wpadli do nas na house

Starszy brat, wiesz jak jest, i te głąby ot tak

Chemicy młodzi, chcieli zawijać za talk

Przecież pieprzyć, jest pięknie, man

Musisz wiedzieć że od bagiet wolę czerstwy chleb

To Unda skład, podbierakiem sobie was zawinę

Nie moja to jest baja, ale będę waszym hyclem

Patrzą jak na byka, ale już spokojniе, mordy

Bo nie wiem chyba po co, skoro ja to młody wodnik

Mam bekę totalniе, to jest bounsik morda

Nie mam tam kumpli, więc nie będę tolerować


[Bridge: Pers]

Do bagiet braknie mi słów, braknie mi słów

Pers to kot z alergią do psów, z alergią do psów

Do bagiet braknie mi słów, braknie mi słów

Pers to kot z alergią do psów, z alergią do psów


[Zwrotka II: STASZEK]

Nie odbieram telefonów, bez powodu

Od czasu do czasu pojawiam się tu znowu

W obawie przed nimi odpiąłem się od sieci

Czas dzięki temu jakoś szybciej leci

W melinie chowamy się cały tydzień

Ding-dong, dzwonek, patrzę przez wizjer

Dwa psy pod drzwiami, ziomek spizgany

Chowa bakę za plecami, mówiąc

Smoke on the water, if you know what I mean

Ej chill, weź wyluzuj i to skmiń

Ja nie mam na to czasu i nie mam ochoty

Na ploty z typami co plotą głupoty

Jak boty, taki popularny motyw

(No co ty?) Kokaina, łańcuch złoty

Nic tylko strzelać ci foty

Nic tylko strzelić im w mordy


[Bridge: Pers]

Mam mnóstwo czasu, a nie mam go

Młody Rolex, kurwa, ej


[Refren]

Dzwoni 997, ja nie mam na to czasu

Dzwoni 997, ja nie mam na to czasu


[Zwrotka III: Tajfun]

Undadasea, a unosi się na wodzie

Aspirant zajebał mi kompa w dowodzie

Tajne akta psiej agencji, nie potrzebuję tej zbędnej atencji

Byłam dzieciakiem, jakaś gimbaza

Na old-school bity od małego faza

O nie wzbogacona policyjna baza

Za mą zajawę chcą mnie skazać?

Młody użytkownik, Porzeczka94

Przejmuje często za głośnikiem stery

Nie przejmując się konsekwencjami

Dillik u Bonia dzielimy się dźwiękami

Wpadliśmy tam na świeżych sampli trop

Tego brzmienia nie zatrzyma czasu drop

A zapodać jak chcę to mogę na winylu

HWDP na klacie to konsekwencja stylu


[Zwrotka IV: Guacamoli]

Ziomek, to całkiem proste równanie

Wbija się Unda, a to spory skład jest

Umieść nas, figową i sub na barce

I na Wiśle masz generowane fale

Stylowo dojebane, takie byki jak w Nazare

Ogólnie czad, fajnie macie w tej Wawie

Ale do relaksu mam przyzwyczajoną banię

A u was strach, bo pała stoi na pale

Nieoznakowane, wiesz, piątka za koncert

Szukamy trawę, mordo, my nie stąd, wiesz

W płuco byśmy przyjebali a nie mamy skąd, wiesz

To mój zza granicy ziomek, he's the stonehead

A ja co, no pewka, tu masz bopka

Szybko chowaj, bo się czają kurwy na rogach

- How much money? - Stop it buddy, it's for you

Nagle się odwracam no i chuj

Latareczka wjeżdża mmm, kajdanki też, czemu nie

W pizdu poszedł cały melanż się

Tylko za to, że ziomalowi pomóc chcesz

Latareczka wjeżdża mmm, kajdanki też, czemu nie

W pizdu poszedł cały melanż

Bo to nie ziomek, a pies, cześć


[Zwrotka V: Domi]

997, kończymy imprezę

Ziomek chowaj szybko ziele

Dziś nic już z tego nie będzie

Tak z nimi jest, że popsują zawsze humor

Na dobrą bibkę zajeżdżają lodówą

Z łapanki ziomka już legitymują

Psy do budy, toksyczne jak fluor

Kogoś skują, słychać skowyt

My w odpowiedzi dwumetrowy

Ziom za pomoc do aresztu złowiony

Uważaj, komu pomagasz po nocy

Nie chce mi się z wami gadać

Psom w tej ekipie mówimy nara

Unda złe kundle przegania

Chyba zgubiłeś gdzieś pana, nara


[Refren]

Dzwoni 997, ja nie mam na to czasu

Dzwoni 997, ja nie mam na to czasu

Dzwoni 997, a ja nie mam na to czasu

Dzwoni 997, 97, nie mam na to czasu