Tabletki

By Tymek

On Sono

Released on August 11, 2018

Thumbnail

[Intro]

ADZ


[Refren: Tymek]

Nigdy więcej łez, nigdy więcej pojebanych słów, ej

Nigdy więcej nie mów do mnie tak czule, drażnisz mnie, ej

Tabletki na sen nie działają już na mnie jak lek

Już nie przeraża mnie bycie sam na sam ze swoim dnem, ej

Nigdy więcej łez, nigdy więcej pojebanych słów, ej

Nigdy więcej nie mów do mnie tak czule, drażnisz mnie, ej

Tabletki na sen nie działają już na mnie jak lek

Już nie przeraża mnie bycie sam na sam ze swoim dnem


[Zwrotka 1: Tymek]

Minęła już piąta godzina i tabletki na sen nie mają w czym pływać

Chyba zapominam już czyja to wina idę kupić wina trochę by popływać

Odpływam jak statek co zatonie gdzieś nie znam położenia, ale wiesz

To nieistotne, bo nie mamy serc, chyba że poleci tu znowu król lew

Jestem naiwny byłem zawsze będę po drodze suki złamały mi serce

Dzisiaj mam trwale zmienione podejście, ale chuj z żalem zakładam ten pierścień

Idę na balet zapłonie, jak wejdę scena w Twoim mieście za każdym podejściem

Czekają na mnie zapłacili za wejście, czekają na mnie zapłacili za wejście, wooow


[Refren: Tymek]

Nigdy więcej łez, nigdy więcej pojebanych słów

Nigdy więcej nie mów do mnie tak czule, drażnisz mnie

Tabletki na sen nie działają już na mnie jak lek

Już nie przeraża mnie bycie sam na sam na dnie


[Przejście: Tymek]

Odebrałem call, mówił do mnie coś jakiś dziwny ktoś

Nie wiedziałem co, była ciemna noc, poczułem ukłucie w klatce

Łyknąłem tabletki na sen (na sen)

Łyknąłem tabletki na sen (na sen)


[Refren: Tymek]

Nigdy więcej łez, nigdy więcej pojebanych słów, ej

Nigdy więcej nie mów do mnie tak czule, drażnisz mnie, ej

Tabletki na sen nie działają już na mnie jak lek

Już nie przeraża mnie bycie sam na sam ze swoim dnem, ej

Nigdy więcej łez, nigdy więcej pojebanych słów, ej

Nigdy więcej nie mów do mnie tak czule, drażnisz mnie, ej

Tabletki na sen nie działają już na mnie jak lek

Już nie przeraża mnie bycie sam na sam ze swoim dnem


[Zwrotka 2: Frosti Rege]

Nie wpierdalam leków, dwa razy zarzuciłem Xana na sen

Mimo że czasem chcę zapomnieć historię

To po co się przeżywa się

Skrzywdziło mnie tyle osób, to byłem dla nich dobry

A jak ktoś mi już dobro okazał

To z przyzwyczajenia okazałem zło

Bo zacząłem się słuchać diabła, dupy puste jak kokos

W nocy zajawa rano po co bezsensownych wyrazów potok

Się zawijam, bo gonie za flotą

Cały rok wariacie śnieg pada, mimo że to nie jest Grenladia (GreenLandia)

Dupa nie pęka jak piniata, za brata dam dziewięć żyć mała

Dał w dłoniach nie było nic w garach

Nie chcę słuchać już tych pizd na melanżach

Na sali daję bis i wypierdalam

Nie mogę spać, bo ona znów wraca mi w głowę

Chyba zjem jednak połowę

Pierdole wszystko i tak nie zapomnę

Aczkolwiek przysięgam na wszystko, mordeczko, że...


[Refren: Tymek]

Nigdy więcej łez, nigdy więcej pojebanych słów, ej

Nigdy więcej nie mów do mnie tak czule, drażnisz mnie, ej

Tabletki na sen nie działają już na mnie jak lek

Już nie przeraża mnie bycie sam na sam ze swoim dnem, ej

Nigdy więcej łez, nigdy więcej pojebanych słów, ej

Nigdy więcej nie mów do mnie tak czule, drażnisz mnie, ej

Tabletki na sen nie działają już na mnie jak lek

Już nie przeraża mnie bycie sam na sam ze swoim dnem, ej

Nigdy więcej łez, nigdy więcej pojebanych słów, ej

Nigdy więcej nie mów do mnie tak czule, drażnisz mnie, ej

Tabletki na sen nie działają już na mnie jak lek

Już nie przeraża mnie bycie sam na sam ze swoim dnem