Sambo

By Tymek

On Sono

Released on April 18, 2018

Thumbnail

[Bridge]

Chodzę chodnikiem tym, widzę te wszystkie twarze niemiłe mi

Niby odbiło mi, komentować ich styl, ale sprowadzają mi życie na ryj

O ziemię trzask spadającej gwiazdy, znowu ci sypią za rogiem za hajs

Chyba to czego oczekują od nas, to żebyśmy ciągnęli tą młodzież za szmal


[PrzedRefren]

Bezbronny ja, bezbronny całe życie

Dzisiaj łapię za broń

Suko strzelam w twą ekipę

Bezbronny ja, bezbronny całe życie

Dzisiaj łapię za broń

Suko strzelam w twą ekipę


[Zwrotka 1]

Bywało być pustym tak bardzo, że zapominałem o spełnieniu się

Posiałem znaki, które prowadziły mnie do mego wymiaru

Jest paru kumpli ze mną, paru braci, jedno sedno

Parę sytuacji za mną, prowadziłem je, gdzie mam biec

Widziałem jak toczy się to życie na krawędzi

Widziałem jak debile tracą swoje złote zęby

Widziałem, już nie chcę więcej widzieć

Tworzę swoją ligę, zaraz będziemy na szczycie

Gonią za tym, co sennych dusze bledną

Gonią za tym, co cennych dusze bledną

Znieczulica, koks, dziwki, inferno

Chuj mnie obchodzi, gdzie biegniesz na pewno


[PrzedRefren]

Bezbronny ja, bezbronny całe życie

Dzisiaj łapię za broń

Suko strzelam w twą ekipę

Bezbronny ja, bezbronny całe życie

Dzisiaj łapię za broń

Suko strzelam w twą ekipę


[Refren]

Idę sam, bo wciąż idę sam, bo

Jebać zakłamanym banknot, jebać banknot

Chuj mnie obchodzi jak cię tam zwą, jak cię tam zwą

Słabi gracze ciągną na dno, ciągną na dno

Idę sam, bo wciąż idę sam, bo

Jebać zakłamanym banknot, jebać banknot

Chuj mnie obchodzi jak cię tam zwą, jak cię tam zwą

Słabi gracze ciągną na dno, ciągną na dno


[Zwrotka 2]

Kiedy sobie wchodzę, to się uletniacie, przejście

Robicie to z siebie tanie dziwki na backstage

Opisem porażki jest to stumilowe przejście

Zdemaskowałem prędko wasze marne podejście do życia

To przykład, ambicja, pnę się do góry

A nie pizgam, odzwyczaj się od składania wyzwań mi

Jestem czysty chill

Choć byłem na dnie, choć byłem na dnie

Pierdolę wasze tanie układy

Zaciskam place na te podkłady

Gonisz moje wady, gonisz moje wady

Dogonisz mnie, wracaj do zabawy

Kochać to jest nawyk, kochać to jest nawyk

Zabijam was słabi, zabijam was słabi

Nie chodzi o wady

Jakie wady?

Chodzi o zasady


[Bridge]

Chodzę chodnikiem tym, widzę te wszystkie twarze niemiłe mi

Niby odbiło mi, komentować ich styl, ale sprowadzają mi życie na ryj

O ziemię trzask spadającej gwiazdy, znowu ci sypią za rogiem za hajs

Chyba to czego oczekują od nas, to żebyśmy ciągnęli tą młodzież za szmal


[PrzedRefren]

Bezbronny ja, bezbronny całe życie

Dzisiaj łapię za broń

Suko strzelam w twą ekipę

Bezbronny ja, bezbronny całe życie

Dzisiaj łapię za broń

Suko strzelam w twą ekipę


[Refren]

Idę sam, bo wciąż idę sam, bo

Jebać zakłamanym banknot, jebać banknot

Chuj mnie obchodzi jak cię tam zwą, jak cię tam zwą

Słabi gracze ciągną na dno, ciągną na dno

Idę sam, bo wciąż idę sam, bo

Jebać zakłamanym banknot, jebać banknot

Chuj mnie obchodzi jak cię tam zwą, jak cię tam zwą

Słabi gracze ciągną na dno, ciągną na dno