Released on September 23, 2017

Thumbnail

[Intro]

Moja brocha mi mówi, że was już..

Kurwa was już nikt nie usłyszy


[Zwrotka 1]

Yeah

Wchodzę sobie znów na wolno bo mi wolno

Czuję się jak w lucky day, jest mi kurwa wszystko wolno

To jest mój ponton, płynę z ziomami w dal

Żaden hajs, żaden hype nie da ci tego co niosą bracia

W dłoniach gibony, plastiki, browar, nie kodeiny łyk (łyk)

Zjebana ta moda robimy uniki liryki rozkminy słów

Przyśpieszamy to tempo forma nabiera niepewność

Oni zostają na pewno


[Bridge]

Cisza na planie, my chyba zajebaliśmy o dno

No dobrze, że wpadł Piotr Piotr

Zrobił ten bit nas wyciągnął


[Refren]

Płyniemy w oddali widać las rąk

Własnymi drogami na Statoil

Uzupełniamy płyny, płyny, płyny bo

Ważne są płyny by płynął ten ponton

Płyniemy w oddali widać las rąk

Własnymi drogami na Statoil

Uzupełniamy płyny, płyny, płyny bo

Ważne są płyny by płynął ten ponton

Płyniemy w oddali widać las rąk

Własnymi drogami na Statoil

Uzupełniamy płyny, płyny, płyny bo

Ważne są płyny by płynął ten ponton


[Zwrotka 2]

Ej, gdzie oni są? Nie widać ich już przez tą mgłę

Pierdolili coś o famie ale ja nie znam się, nie znam cię

Mówiłem dosadnie, chcę tylko moich ziomów

Moich ziomów, jedną kobietę co kocham się w niej

Uścisnę ją w domu Biggie i Tupac dwa koty

Jeden został z osią, przejebane, mieli tu moje koncerty, mieszkanie

Dobrze, że wpadli. Basterna stale, bo nie wiem co pisać, piszcie na kolanie


[Hook]

Trzy kropki. Jedna, druga, trzecia

Jestem w kropce

Trzy kropki. Jedna, druga, trzecia


[Outro]

W życiu liczy się każda chwila

Nie pasuj, życie to każda chwila

Mnie stać już na to by pływać na wyżynach

Ja i moi ludzie płyniemy na wyżynach

W życiu liczy się każda chwila

Nie pasuj, życie to każda chwila

Mnie stać już na to by pływać na wyżynach

Ja i moi ludzie płyniemy na wyżynach