Released on February 11, 2018

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Minęła pierwsza wersja

Minęła mi doktryna

Mijają mi lata dopiero teraz wiem, że jest żywa

Ma dusza wita cię, kocham to życie na węch

Idę zatem tam gdzie intuicja mnie wita tym dniem

Sport daje kopa jakiego jeszcze nie grano

Mistrz i dawtona ślepo na oczach z bandaną, jest klawo

Kiedy tutaj z tą energią wstaję rano

A muzyka daje mi akompaniament na to

Każdy ma sen do spełnienia, swoją drogę

Idę w tą samą stronę, poczuj tą energię ziomek

Jest przeludnione życie za mikrofonem ale

Co jest grane człowiek robię to co kocham, robię swoje

Moje marzenia są spełnione teraz tu gdzie stoję

Na szynach losu kroję sobie kanapki na drogę

Rób mi napoje bo suszy, rób mi naboje bo kusi mnie

Robić muzę dla duszy więc robię, robię yeah


[Refren]

Płoną wszystkie detale, płonie bezkres

Nie wiem co będzie dalej, niepotrzebne

Są mi brednie daj mi tylko ten dźwięk

A powstanę, pójdę tam skąd przyszedłem

Nie wiem co będzie dalej przecież bezkres

Pochłania te dusze, unicestwia je

Ale ja jedynym czym dziś jestem

To dokładnie tym co teraz jest

Płoną wszystkie detale, płonie bezkres

Nie wiem co będzie dalej, niepotrzebne

Są mi brednie daj mi tylko ten dźwięk

A powstanę, pójdę tam skąd przyszedłem

Nie wiem co będzie dalej przecież bezkres

Pochłania te dusze, unicestwia je

Ale ja jedynym czym dziś jestem

To dokładnie tym co teraz jest


[Bridge]

Płyniemy, płyniemy, płyniemy, yeah


[zwrotka 2]

Świadoma twierdza, dobytek dla wygranych losu

Panami są ci co zawsze stawiają nacisk na własne zdanie

Kultywowane w eterze, też ta geneza to wiersz, treść, mój sen

Te kilka wersów w przód, parę w tył

Blady świt, myśli na to, że teraźniejszość jest dziś

Labirynt słów których dziś przyprawia o dreszcze

Lawina słów, która zwiewa kolejno następne

Jestem napędem, który tym wszystkim zionie

Jestem sobą nawet, gdy tu biorę wdech przy mikrofonie

[?] emocje, wcale nie jestem nimi

Ale myśli me nie znajdą w tym żadnej przyczyny, man

To jest pasja, którą ociekają ściany

Wywieszamy tu tabliczkę "świeżo malowane"

Zanim ktoś zabierze się za dotykanie

Tego co nigdy nie zostanie sprzedane


[Bridge]

Dobra, dobra, dobra, o


[Refren]

Płoną wszystkie detale, płonie bezkres

Nie wiem co będzie dalej, niepotrzebne

Są mi brednie daj mi tylko ten dźwięk

A powstanę, pójdę tam skąd przyszedłem

Nie wiem co będzie dalej przecież bezkres

Pochłania te dusze, unicestwia je

Ale ja jedynym czym dziś jestem

To dokładnie tym co teraz jest

Płoną wszystkie detale, płonie bezkres

Nie wiem co będzie dalej, niepotrzebne

Są mi brednie daj mi tylko ten dźwięk

A powstanę, pójdę tam skąd przyszedłem

Nie wiem co będzie dalej przecież bezkres

Pochłania te dusze, unicestwia je

Ale ja jedynym czym dziś jestem

To dokładnie tym co teraz jest