Released on December 19, 2019

Thumbnail

[Refren: Benito]

Ona widzi we mnie gwiazdę, choć smog wisi nad miastem

Przyciągam ją jak magnes, a to przeciwny biegun

Smog wisi nad miastem, go wdycham z każdym haustem

Dawno zdjąłem maskę i łapię tych oddechów

Ona widzi we mnie gwiazdę, choć smog wisi nad miastem

Przyciągam ją jak magnes, a to przeciwny biegun

Smog wisi nad miastem, go wdycham z każdym haustem

Czuję gorycz w gardle, jakbym se popijał wermut


[Zwrotka 1: Benito]

Moje życie słodko-gorzkie jak Aperol (i Campari)

Oni płyną w sztosie ciągle jak waterfall (Niagara)

Potem po wojażach przypinają wenflon

A ja na wojażach z braćmi robię terror

Niebo to limit, ja to Anakin Skywalker

Do załatwiania sprawy nie zostawiam tu na potem

Pełne sale fanów, pusty pokój, hotel

Cenię tu prywatność, jak szejkowie ropę


[Zwrotka 2: Ricci]

Smog wisi nad miastem, a to nie jest Kraków

Atmosfera gęsta, tu nie przejdziesz bez tasaku

Jaki masz na przyszłość widok, jak co weekend do The View

Skręcam w Widok skrótem, bo spóźniony znów na interview

Mówią, że nie widzę dalej niż na czubek nosa

Wiem co piszczy w mieście lepiej niż ten Mossad (Mossad)

Nie zobaczę ciebie słońce, choćbyś była tu o krok

Znowu pod psem ta pogoda, piję Dog In The Fog


[Refren: Ricci]

Ona widzi we mnie gwiazdę, choć smog wisi nad miastem

Przyciągam ją jak magnes, a to przeciwny biegun

Smog wisi nad miastem, go wdycham z każdym haustem

Dawno zdjąłem maskę, i łapię tych oddechów

Ona widzi we mnie gwiazdą, choć smog wisi nad miastem

Przyciągam ją jak magnes, a to przeciwny biegun

Smog wisi nad miastem, go wdycham z każdym haustem

Czuję gorycz w gardle, jakbym se popijał wermut