Released on 2011

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Wierzysz w piękny świat? Straszny z ciebie idiota

Oczekujesz radości, tak? Czekasz na Godota

Zamknięte szczęścia wrota, ja żem tego pragnął

Już nie czekam, to głupota - staczam się na dno

Pogrążony w dekadencji, tego świata czerni

Smutku jego miernik przekroczył granicę, wierz mi

Korona zrobiona z cierni wbija w serce kolce

Utacza mi krwi, Szatan jej spija całą porcję

Nabija mnie na rogi, wprowadza swój jad

Następuje trzewi z organizmu redukcja

Wypływa ze środka to co w sobie noszę

A on to wciąga nosem, tak jak biały proszek

Moje ciało zanika, moja dusza płonie

Wyczuwam w cierpieniach mój bliski koniec

O nie! Pierdolony rogacz siada na tronie

Zabija marzenia twoje, świat w ciemnościach tonie


[Refren]

Trzy szóstki ogniem na niebie się mienią

Budowle kłaniają gorącym płomieniom

Trupy potępionych wyłażą z ziemi

Ludzki gatunek ginie w krainie cieni


[Zwrotka 2]

W ciemnościach spełnienie szatańskich wizji

Rogaty rozpierdala ziemskie gniazdo hipokryzji

Z czterema braćmi niebo już zaćmił

Lepiej już do swojego boga modlić się zacznij

Jak Mojżesz uderzył trójzębem w ziemię

Jej rozstąpienie uwolniło zniszczenie

Złowieszcze cienie, leci szarańcza

Pustoszy pola, zapasy wykańcza

W rytm tańca muzyki trąb jerychońskich

W wykonaniu głodu, śmierci, zarazy i wojny

Urbi et orbi, wysyła kompanie karne

By razem z ludźmi tańczyły danse macabre

Trzy szóstki na ziemię plują napalmem

Ziemia płonie - to takie zabawne

Lex talionis spełnione - recytuj razem z nami

Sanguis bibimus, tolle corpus Satani