Western

By True IDEA

Released on June 6, 2021

Thumbnail

[Zwrotka 1: IDEA]

Nie pytaj co mówi rodzina jak nie pijesz wódy

Bo przelewasz lean

Ja mierze się w dragach

Nigdy nie promilach

Bo zjazdy mam co parę dni

Mam nowy plan co parę dni

Zawsze nowy plan, żeby mnożyć kwit

Zawsze nowy plan, żeby być big

Jest ze mną nowa, starsza bitch

Kończę ja robić i chcę być sam

Nikt nie dał mi tego co mam

Nikt nie był tak brudny jak szmal

Nikt nie był tak brudny jak ty

Nikt nie wrzucał tego na sen

Nikt nie wrzucał tego na deck

Nikt nie rzucał tego za bag

Nikt nie chciał nigdy nowy peck i

Synu jesteś w błędzie

No i zaraz pękniesz jeśli nie wiesz co to mój team

Ja dodaje benz ej, no i mnożę benz ej

Młody matеmatyk ma liczb parę

Na wszelki wypadek

To dlatego palę trawę, yеah

Na wszelki wypdek, yeah

Gdyby zapomnieli co jest grane

Podwajam twoja wypłatę w tydzień

Synu nigdy nie byłeś zawodnikiem

Dużo robię, chociaż mało widzę

Nowa sukę traktuje jak dzidzie

Bo to dziecko dziewczyna

Jebnij skurwysyna

Prześlij mi każdy nominał

Wierz mi, to nie efekt domina, nie


[Bridge: IDEA]

Co oni chcieli, nie wiem

Przeskanowałem teren

I co mam Ci powiedzieć?

Że jestem pojebem?


[Zwrotka 2: IDEA]

Parę dziar na mnie, to nie graffiti

Brudne ściany mam i brudne pliki

Nie upierze tego nawet Vizir

Moja rodzina gra same hity

Tam gdzie korekta, twoja dupa pęka

Bo zawsze chodziło o szmal

Mierz mnie w kilometrach

Biorę ją na testa, ale tylko kurwa jeden raz

Daje łeb, łeb, łeb, łeb, łeb

Robię racks, racks, racks, racks, racks

Palę gas, gas, gas, gas, gas

Mam gady duże jak jebany T-Rex

7k w bagpacku jak przemierzam miasto

Ale nie dlatego się gapią

Zmieniam nastrój tak jak kolory mój jaszczur, ale ciągle goni mnie patrol

Czyli z twoją roczną wypłatą

Twoja hoe mówi mnie tato

Twoja sis jest moją fanką

Palę gas, haze, gelato

Mam dragi na wiadra i kury na wiadra

I wszystko co chcieliby mieć

Jak ci się poszczęści

To wrzucę na warsztat cię mała

Jeszcze nim dopadnie mnie sen, yeah


[Zwrotka 3: Młody West]

Huh, ay, dobrze wiesz czego Mateusz chce

Nowy zegarek Audemars Piguet

Jestem w studiu nie odbieram, o nie

Pamiętaj, nigdy nie dorośniesz do ligi

Mama niedługo zobaczy mnie w TV

Stawiamy kroki, wciąż myślę o willi

Jesteśmy wyżej, czego ty nie widzisz?

Powiedz tej suce, że nie mam czasu bo

Ciągle mam mała pieniądze na linii

Spójrz, zaczynaliśmy to w piwni

I za nic nie zmieniam celu mojej misji

Najgłośniej mówią ci co nie rozumieją wizji

Lub boli ich to, że jestem inny

Za wysoko, potrzebuję windy

Matematyka, w mojej głowie liczby

Za prawdziwy, nigdy nie pokocham dziwki

Cóż mogę powiedzieć, tak jest

Cóż mogę powiedzieć, tak jest

Co ci mogę powiedzieć, tak jest