[Refren]
Mówi, że jej chłopakowi brakuje mojego vibe’u
I wierzę jej
Bo nie wiesz ile nawet trzymam jeszcze w zanadrzu (nieskończenie wiele)
Nawet jeżeli było przede mną parunastu
To I don’t care
Muszę mieć dzisiaj cię
Powiedz, jak czujesz się z faktem, że kiedyś może mnie zabraknąć
Przecież nic nie jest na zawsze, nie wiedziałem tego wchodząc w bagno
W białych podeszwach, wytartych o serca
Jak stąd wyjdziemy, pokażę ci przejścia
Mimo, że droga tutaj była kręta
Powtórzyłbym ją dla ciebie, to pewniak
[Zwrotka]
Wiem, jestem głupi, bo wierzę w ich słowa
Nie mogę znowu zaczynać od nowa
Nie mogę się skupić, gdy lata ci głowa
Nie bądź jak oni i ogranicz słowa
Chciałbym cię kupić i trzymać na zawsze
Na mojej półce - podziwiać i patrzeć
Poczekaj, zrobię to wszystko inaczej
Nawet jeżeli dziś niewiele znaczę
Dla nich jestem wyznacznikiem, no bo noszę duży swag
Spuściłem z oczu na chwilę i zgubiłem cię tam
Mam pociąg do używek i zostanę z tym sam
Kupiłaś mi wilczy bilet, jak robiłem drive by
[Refren]
Mówi, że jej chłopakowi brakuje mojego vibe’u
I wierzę jej
Bo nie wiesz ile nawet trzymam jeszcze w zanadrzu (nieskończenie wiele)
Nawet jeżeli było przede mną parunastu
To I don’t care
Muszę mieć dzisiaj cię
Powiedz, jak czujesz się z faktem, że kiedyś może mnie zabraknąć
Przecież nic nie jest na zawsze, nie wiedziałem tego wchodząc w bagno
W białych podeszwach, wytartych o serca
Jak stąd wyjdziemy, pokażę ci przejścia
Mimo, że droga tutaj była kręta
Powtórzyłbym ją dla ciebie, to pewniak
[Outro]
Wiem, jestem głupi