Perfumy

By TrooM

Released on February 26, 2017

Thumbnail

[Chorus]

Ilę mogę, ilę mogę dać?

Czasami więcej niż bym chciał

Dla moich ludzi nie liczy się hajs

Oni chcą, żebym tylko grał // x2


[Verse 1]

Nigdy tylu barw nie widziałem

Zmysły wyostrzają się

Kolory razem z Twoim ciałem

Nie możesz dotknąć - bardzo chcesz!

Choćbym wylał na papier

Jej fiolki atrament

Jej zapach przebija bardziej

Jak zdrada, zostaję na stałe

Truje mnie Kraków, truje mnie Polska

Co zrobisz, jak musisz

Truje mnie świat

Tak bardzo nienawidzę ludzi

Już nie raz myślałem o sobie

Gdzieś dalej niż możesz to pojąć

Jeśli zostałbym Tobą, zgadnij co powiem

To również chciałbym być sobą

Nie chcę znać trudu

Tego nie powiedziałem

Nie chcę czuć bólu

Znasz to jak gorzkie pistacje

Prawda i cnota ginie od złota

Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie

Nie moi ludzie, nie moi ludzie

Jestem tego pewien, no way

Choćbym stał w miejscu

Nie znajdę pretekstu

Snuje się zapach perfum

Nie mogę odmówić jej

Choćbym stał w miejscu

Nie znajdę pretekstu

Snuje się zapach perfum

Nie mogę odmówić jej

Zmarłem na pewien czas

Teraz wracam do reszty

Ciało od nowa chce brać

Smak zwycięstwa - skąd go znam? //x2


[Chorus]

Ilę mogę, ilę mogę dać?

Czasami więcej niż bym chciał

Dla moich ludzi nie liczy się hajs

Oni chcą, żebym tylko grał // x4