Się układa

By TPS

On Tylko i Wyłącznie

Released on July 29, 2016

Thumbnail

[Intro: TPS]

Się układa


[Zwrotka 1: TPS]

Wkurwiony budzę rano, jointem stres zabijam

Na dwunastą wezwanie, oskarżeni Zembol i ja

Ubrany na sportowo, w koszulce ZDR-a

Spodenki, trampki, na ławce siedzę, ziewam

Czytała całe akta czy się zgadza co powiedział

Blady łobuz spruty, aż się chwieje sędzia przerwał

Sprawa odroczona później przyznał się do tego

Rozbili na dwie różne inna doszła dlatego

Już nie z wolnej stopy kiedy im będzie dosyć

Oskarżyć z pomówienia, skazać na kłopoty

Wycofał wszystko drugi, pierwszy też, są zarzuty

Nie da się obalić, się uwzięli, trza przepalić

Trzy i osiem złącz, trzy plus dwa i pół

Trzeba będzie siedzieć nowej celi, nowy próg

No i co cztery lata, znowu głodny świata

Jestem, chajs zarabiam nawet jak mnie nie ma wpada

Się układa


[Zwrotka 2: TPS]

Więcej przypału niż pieniędzy trzeba znikać

No to zwijam ciuchy, szmalec, dowód, się wybijam

Tysiąc cos kilometrów dzieli mnie od domu

Trasa z przygodami, ale nie mów nic nikomu

Tyrka nie dla mnie, korciło żeby więcej

Pękły dwie maszyny gdzie na hale było przejście

Szmal był nieduży, co tam? Będzie co przykurzyć

Lepiej jak jest więcej, żeby było za co kupić

Trzeba było wrócić, co złego to nie ja

I widze w radiowozie od kipiszów tego psa

Kurwa mać... w tle wieżowce, serce bije

Zawijam za zakrętem, znikam, co powiedzieć? Życie

Męczyli jeszcze nie raz, że niby na kamerach

Że o telefon, a byli z burkiem szperać

Chciałem sto, później tysiąc, teraz milion, głodny świata

Nagrywam, robie płyty, na koncerty jeżdżę, wpada

Się układa


[Zwrotka 3: Bonus RPK]

Raz się pierdoli, a raz się układa

Jestem na wolności teraz chociaż w toku sprawa

To już nie zabawa, kiedy grozi pucha

Przegnita Warszawa, jedna trzecia wali z ucha

Jak nie jedna druga, człowiek za to w dybach

Siedzi na wkurwieniu, Ty myślisz, że odpoczywa

Nic mnie już nie zdziwi, stara recydywa

Git z wieloletnim stażem na współpracę się zdobywa (bywa)

Co za perspektywa? 60kk

Kto co robił? Z kim zarobił? Rozpierdala się na psach

Sprzed lat zarzuty, nic tu się nie trzyma kupy

Potwierdzasz parówy? To jak oni walisz z dupy!

Dziś modne samogwałty, byle szybko do domu

Dwa na trzy, trzy na pięć, proszę jest nowy dowód

Znowu słyszę ten z tym idzie wirtualne narkotyki

Przyznają się, sprzedają, prorok wyrabia wyniki

Gdy wpadasz we wnyki, ich jesteś ofiarą

Słowo przeciw słowu, zgadnij komu wiarę dają

Mnie też to spotkało prawie rok na śledczaku

A takich jak ja siedzi tam wielu chłopaków

W końcu nadszedł czas odpowiadać z wolnej stopy

Trza zarabiać chajs i nagrywać nowe zwroty

Zająć się rodziną, życiem na sportowo

Układa się mordo jakbym zrodził się na nowo, właśnie tak, jakbym zrodził się na nowo!


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]