Schody do

By TPS

On Obraz Jak Żywy

Released on April 21, 2017

Thumbnail

[Zwrotka 1: Boro]

Nie jest słodko, Bóg grzechów nie odpuszcza już

Im więcej pragniesz, tym więcej będziesz niósł

Słowo jest jak kamień, a dusza jest ulotna

Jak poznałeś tutaj prawdę, to wiesz, że czuć to od środka

Schody, niebo, zmarnowane lata

Błądziłeś gdzieś myślami, a naprawdę sprana bania

Nikt nie zna wszystkich dróg, nikt nie zna wszystkich trosk

Nie zmącą naszych głów to my mówimy, kiedy stop ej

Nie jest gorzko, czasem nawet słodko

Im więcej pragniesz możesz skończyć gdzieś wysoko

Słowo jest jak papier, Ty nie daj się oszukać

Jak poznałeś tutaj prawdę, wiesz, że w środku trzeba szukać

Schody, niebo, zmarnowane szanse

Ostatni będą pierwsi, życie przegrać tu awansem

Sam nie znam wszystkich dróg, sam nie znam wszystkich trosk

Poznałem w życiu coś i to więcej niż ten sos

[Refren: TPS] (x2)

Poprzeczka wysoko, codziennie do góry

Nie zasłonią czarne chmury, ani świat ponury

Schodami do nieba, w którą stronę, z kim, którędy

Pucha odpowiedzi, a przecież to jest tędy


[Zwrotka 2: Kotzi]

Być lepszym - już wiem co to znaczy

Zdać sobie sprawę z błędów, dążyć do poprawy

Codziennie martwe stopnie, zimne jak skurwysyn

Zrozumienie wielu rzeczy w tym, że słowa mogą zabić

Polsko krwawisz jak hip-hop, co trzeba zrobić?

Starać się wykuć mocne do nieba schody

Pocieszam mych kompanów w batalii o harmonię

Czasem trzeba ją posklejać, żeby ruchy dobrać mądrze

Co nas łączy? Więcej niż działkuje

Prosisz, żebym był, ziomuś będę dziś na stówe

Patrze przez szybę jak moi ludzie uśmiechnięci, a ja osaczony ich mijam w tłumie

I to jest piekło, mimo wszystko ambicje mam większe

Niż ile lat tutaj przeżyje na kreskę

Żarty się skończyły dawno, pojednam konflikt

Miłością wybrukuje do nieba schody

[Refren: Boro] (x2)

Nie zawsze do wszystkich tu docierają słowa

Człowiek nie wierzy, póki sam się nie przekona

Modlić - nie znaczy prosić, krzyczeć - nie znaczy wierzyć

Schody donikąd, tutaj skąd jesteśmy


[Zwrotka 3: TPS]

Za wysokie progi, nie ma tego tu w słowniku

Nie ma mnie tu, kombinuje, rekordy na liczniku

Zakaz wjazdu mijam, co tam przecież się należy

Sam to robię, więc zabieram, żałuje kto nie wierzył

Lokaty rozbite, elektryczny świat cyfer

Postawili gdzie nie trzeba, zamiast trzymać się tych liter

Do góry, codziennie, możliwości większe niż pod klatką stałem z gramem i myślałem co to będzie?

Serum prawdy, poza tym hobby tak działa

Dobry sprzęt, życia wena już od rana latam

Ukojenie w aromatach zakazanych karnie prawem

Schodami do nieba, w kajdankach na wokandę

Świętego nie znajdziesz, stąpa po tej Ziemi

Tam na końcu się okaże, którzy będą potępieni

Wróćmy do korzeni gdzie to wszystko się zaczęło

Bliżej było piekło, czy może było niebo?

[Refren: Kotzi] (x2)

Schody do nieba niestety nie są ruchome

Idę stopień po stopniu, jak każdy mój człowiek - wytrwale

Ty nie zabijesz tu naszych wspomnień

Ciernie na drodze dziś nie dadzą Ci zapomnieć


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]