Ciężar

By TPS

On Selfmade

Released on June 26, 2020

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Słychać serce jak wali, środek nocy, bezsenność

Z lewego na prawy bok ściska jak pętlą

Złe towarzystwo jak gąbka chłonie

Jak nie jesteś odporny na wstrzyki to toniesz

Lampka rozum daje, znak ostrzegawczy

Że nie wrócisz z tarczą, ani nawet na tarczy

Z nienacka partyzant, przeszłość się odbija

Przyszłość niepewna, przestępczy pryzmat

Odbić najlepszym wyjściem jak dotąd

Wyrzygają wódkę, prochy wypocą

Alimenty zostaną tylko po związku

Trzeba zrobić zapas nasennych proszków

Oby nic się śniło, bo koszmary męczą

Strach jest normalny i przychodzi często

Udźwignąć porażki, ciężar, masakra

Lepiej uciekaj, zanim złapie cię trauma


[Refren]

Uciekaj, lepiej uciekaj

Jak ruchome piaski wciągnie człowieka

Uciekaj, lepiej uciekaj

Zło nigdy nie śpi, w bani się wkręca

Uciekaj, lepiej uciekaj

Jak ruchome piaski wciągnie człowieka

Uciekaj, lepiej uciekaj

Zło nigdy nie śpi, w bani się wkręca


[Zwrotka 2]

Jak się boisz konkurencji, to nawet nie zaczynaj

Nie zawsze da się wszystko omijać

Okrwawiłbyś się cały, zanim pomoc by przyszła

Co jedna, druga hiena, co się z nią bujasz, prysła

Zostawił cię ziomek, nie pomógł, nie przyszedł

Jak plan poszedł w pizdu, takie jest życie

Zakręty do prostej, oby nie do tyłu

Prosto w oczy spojrzenie, buduje więzi synu

Ulicy portrety jedynie na komendach

Szczegółowy opis sprawcy na biurku w teczkach

Przede mną, jak siedzieć, zaraz iść mogę

Zaraz, przecież to nie ja, tylko ty jako złodziej

Pomoże cud, lepiej się módl

Bo teraz już za późno, fart poszedł w róg

Minusowy dorobek, odrabianie daruj sobie

Bo wejdziesz jak w gówno nowym Nike'em, ziomek


[Refren]

Uciekaj, lepiej uciekaj

Jak ruchome piaski wciągnie człowieka

Uciekaj, lepiej uciekaj

Zło nigdy nie śpi, w bani się wkręca

Uciekaj, lepiej uciekaj

Jak ruchome piaski wciągnie człowieka

Uciekaj, lepiej uciekaj

Zło nigdy nie śpi, w bani się wkręca