SURÓWKA

By TONFA

On TONFA EP

Released on November 27, 2019

Thumbnail

[Zwrotka 1: scolop333ndra]

Czapla na zawsze siwa

Mam dziurę na czole jak beluga a nie ryba

Zawsze browar wole nie wychylam no i stypa

Skrobie se bez ładu o znaczenie mnie nie pytaj

Iskra pryska, pryskaj moje imię dystans nie nie możesz do mnie przystać

Ładuj kajak ja cię przewiozę przez Styxa

Rzeka jest głęboka WWA to moja wyspa

Wole się wyspać przystań w mych snach

4-0 czysta oni mają za swój przysmak

Przyszła kryska na Matyska

Bywam kapryśny ale na was to się wysram,e

Oni was zjedzą bez surówki

Te patałachy z wyższej półki

Pierog był ruski przesoliłem go w chuj ty

Fajne masz butki ale nie umiesz w sznurówki ta


[Interludium]


[Zwrotka 2: Kierat]

Wybiegam na podwórze

Ktoś zostawił ślad na murze

Chwila moment jestem w furze

W niej naga Wenus w futrze

Mówi, że nie pali to ją nauczę

Nie nabierzesz mnie na wnuczka

Sam jestem wnuczkiem kurwa

Znam się na sztuczkach

I na sztucznych kurwach

Brud na szybie tworzy moro

Pierdole to jak Pono

Wrócę se do domu i podłącze phono

Moje ranczo to mój balkon

Zjadam pancho jebać macho

Mój język to chorizo pluje gazpacho

Ot co mam zasady łajzo

Nie nawijam na czczo

Do jointa dodam se tabasko

Śruba w czaszce miażdżą walce

Płaskie twarze, złote styki, płyty z wosku

Nogi na stół, złe nawyki, święty spokój

Ciemny pokój, nie kupuje ziomków tylko święty spokój

Opowieści z Bronksu, jeszcze nikt nie umarł, nie wylewaj bronksów