Released on February 29, 2024

Thumbnail

[Zwrotka 1: Kaserola]

Nie umiem się poświecić dłużej, zero filmów

Siedzę na YouTubie tylko, o minutę tylko

Skupię się i rzucę cześć

Wyrzucę sześć w kości

Muszę iść w gości, więcej nie pościć

Proszę napomknij o mnie sam sobie

Ej, yo, jestem jachtem i keją

Niedostępną udaję, robimy płytę z sąsiadem

Całe zero legalnych wydawnictw, coraz bardziej oryginalni

Zapalnik mam nad ręka zdalny, wiesz

Jesteśmy zdalni, jesteśmy zdolni w chuj

Do pracy se nie zapomnij pójść

Masz braki, no i to raczej mózg

Zobaczysz na Instagramie ciuch i łykasz jak pelikan

To zostawię tobie resztki, bo mi styka już

Piszczał brzuch i dalej trochę piszczy

Biorę dyktafon, zrobię bity z tego

Blisko trzymam się ekipy

Każdy kmini inny pieniądz


[Refren: Kaserola]

Nowe dzieło, nowe cacko

Musisz przejąć się tą akcją

Oldskulowe wychowanko

Bo oddycham tym co Włodek

Dostałem zielone światło

Sprawdź to (uu)

Nowe dzieło, nowe cacko

Musisz przejąć się tą akcją

Oldskulowe wychowanko

Bo oddycham tym co Włodek

Dostałem zielone światło

Sprawdź to (uu)


[Zwrotka 2: Włodi]

Wyszedłem wtopić się w miasto

Ale czuj się jak u siebie, klucze są pod wycieraczką

Oprócz wspomnień tu nie mamy nic na własność

Sprawdź to, przeżyj, przeżuj, resztki wydłub wykałaczką (ble)

Ty nie mów do mnie „zgaś to”

To zwykle świętokradztwo

Zasłona dymna to jedna z wielu zasłon

Kartka za kartką, warstwa za warstwą

Sprytnie przemycam prawdę o sobie, a może to jakieś kuglarstwo

Nie wiem, zarzucam kaptur na głowę

Nowe pomysły łowię w sieci neuronowe

Fani dziękują, że wybrałem taką drogę

A miasto mi dziękuje za to, że wybrałem rower

Ej, ty przelicz to na euro sobie

Jestem ludzkim zasobem, jestem wirem na Wiśle

Jestem serią przypadków czy boskim zamysłem

Ziomek, jak się dowiem, wyślę ci butelkę z listem


[Break/Skrecze: DJ Zeten]


[Zwrotka 3: Kierat]

Większości nie dojadam, lecz to nie sprawa włada

Jak nie jest twoja sprawa, to nosa tam nie wkładaj

Nad jajami mieszka faja, ja mieszkam pod dwójeczką

Jak walnę dwóję, no to widzę piękno

Ona wstała wcześniej, zrobiła mi jajko na miękko

Odwdzięczę się piosenką, choć to tylko bełkot

Ayo, nie interere yeyo

Jeśli już to polskie ścierwo, matecznik mą kolebką

Mam koronę, miecz, jabłko oraz berło

Chyba jestem królem, ale gdzie moje królestwo?

Trochę się pobujam, ale opcję mam stateczną

Poświęcam czas wersjom, za mało czasu wersom

Chociaż moje dziecko to ciężkie rodzicielstwo

Stawiam krzyżyk i kółeczko

Awersję miewam wsteczną

Ej yo


[Refren: Kaserola]

Nowe dzieło, nowe cacko

Musisz przejąć się tą akcją

Oldskulowe wychowanko

Bo oddycham tym co Włodek

Dostałem zielone światło

Sprawdź to (uu)