Released on June 12, 2019

Thumbnail

[Intro]

Skrzynka głosowa osoby do której dzwonisz jest pełna, nie udało się zostawić wiadomości

[Refren: Fiłoń] x2

Siedzi leń nic nie robi cały dzień

Myśli, że się spełni sen

Ale nic się nie spełni gdy będzie tak dalej siedział


[Zwrotka 1: Toczek]

Nienapisane kawałki, niezapłacone rachunki

Poumawiane randki na które nie pójdę

Choć nie mam telewizora ani kablówki

To bardzo dobrze opierdalać się umiem

Opalone lufki leżą w kuchni

Trzy obok siebie chyba czas skończyć z tą zabawą

Chodźmy może razem gdzieś się ruszmy

He, znowu się nie udało

Ej, pięć lat temu gwiazdą miałem być

Byłem przewiezionym małolatem, nie umiałem żyć

Ja wczoraj do roboty na Ubera miałem iść

Znowu przejebałem kwit a w pokoju brud i syf jest

Na śniadanie robię pizzę, pyszne

Żyję w bałaganie, robię biznes

Kwit, taki malusieńki ale git jest

Niewiem jak pogodzić radość z życia i ambicję mordo

[Refren: Fiłoń] x2

Siedzi leń nic nie robi cały dzień

Myśli, że się spełni sen

Ale nic się nie spełni gdy będzie tak dalej siedział


[Zwrotka 2: Bober]

Zrobię to zaraz dajcie jeszcze w sumie chwilę

Miałem ruszyć dupę a znowu się uziemniłem

Na PS-ie pół życia w smartfonie drugie tyle

Przecież nawet Toczek na tę zwrotkę czeka chuj wie ile

Życie mi dało ambicję wciąż je mam ze sobą

Ale na równo z lenistwem i to chyba marne prowo

Bo skoro tylu ludzi jeszcze chcą tu nam zapłacić

To czemu kurwa nie potrafię wstać z kanapy

Jak tam rapy? Całkiem spoko, płyta poszła, za to dzięki

Lecz u mnie najmniejszy sukces znaczy, że znów pad do ręki

I znów bezużyteczny jak jebane pantofelki

A motywacja i chęci to sobie gdzieś grają w bierki (czaisz?)

I może się kiedyś jeszcze zmienię (kiedyś)

Tak bardzo chcę stanąć na wielkiej scenie

Ale to jutro, dziś mnie dopadło przeziębienie

Każdy ma swoje demony ja po prostu jestem leniem

[Refren: Fiłoń] x2

Siedzi leń nic nie robi cały dzień

Myśli, że się spełni sen

Ale nic się nie spełni gdy będzie tak dalej siedział