Released on May 4, 2016

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Mogę robić wielkie rzeczy

Trudno będzie Ci znaleźć kogoś, kto zaprzeczy

Jednak coś mnie kaleczy, sam wymierzam sobie baty

Mam plecy w łaty, moje priorytety to stygmaty

Nie ma we mnie poety, zdradzić ci inne sekrety?

Chowam do skarpety pengę za bilety

Obcinam tylko piękne kobiety, żyję w związku

Uciekam od obowiązków, ale o tym na solowym krążku

Moje wady i zalety masz na dłoni

Nie używaj ich jak broni nie przystawiaj mi do skroni

Spróbujmy zagrać w harmonii, zdradź mi swoje tajemnice

Opowiedz o nich szczerze tak, jak ja w muzyce

Utoń w tematyce, która nie daje snu

Wyjdź z tym na ulicę, nie myśl o nowym dniu

Liczy się teraz, tu, a nie kiedyś, tam

Karty na stół, nie raz już opowiadałem wam...


[Refren x4]

Każdy z nas ma w sobie tyle ciemnych spraw


[Zwrotka 2]

Daruj mi moje grzechy, nie błądzę dla uciechy

Nie sądzę, bym ostatni raz wracał pod stare strzechy

Już nie puchną mi bebechy, prostuję plecy

Biorę głębsze wdechy, nadal czasem gadam jak imbecyl

To plan mojej fortecy, będziesz chodził po niej boso

Szacunek to warunek, nikt nie przyjdzie ci z pomocą

Gdy zgubisz się tu nocą, zachowaj trzeźwy osąd

Nie ruszy ci na ratunek rząd figurek, żaden posąg

Nawet nie drgnie

Dzięki siwym włosom łatwiej czuć się pewnie

Krętą szosą pędząc cały czas przed siebie

Na przekór głosom osób, które snują przepowiednie

Niepotrzebnie tyle mówią o nas niepochlebnie

Wiem, że to brzmi jak brednie, nie miej mi tego za złe

Wszystko jest ważne, gdy próbujesz przezwyciężyć strach

Przeglądając się w krzywym zwierciadle

Tańcząc z nożem na gardle, dalej puszę się jak paw


[Refren x4]

Każdy z nas ma w sobie tyle ciemnych spraw


[Outro x2]

Mogę robić wielkie rzeczy

Trudno będzie ci znaleźć kogoś, kto zaprzeczy

Daruj mi moje grzechy

Nie sądzę, bym ostatni raz wracał pod stare strzechyTekst i adnotacje na Rap Genius Polska