Co z jutrem

By Teonorek

Released on October 11, 2016

Thumbnail

1

Siedzę codziennie

W nocy i we dnie

Rozpiera od środka mnie ból

Nie wiem kim jestem

Gdzie moje miejsce

Dziele uczucia na pół

Bo z kolejnym wersem

Pęka mi serce

Ale nie pozwól mi znów

Być kimś kim nie chce

Sączyć esencje z tych zawiłych słów

Boli już głowa od paranoi

Pomocy wzywam tu już

Wołam o pomoc idę powoli

Ostrzę swój ostry już nóż

Pomocy Boże co mi pomoże

Nie wnikam już w ten brud

Który ludzie nazywają młodzieńczy bunt

Ref

Nie wiem kim jestem i co robię Tu

Brakuje mi wciąż na życie to słów

Choć wszystko mija Ja cofam się już

Bo widzę że za mną stoi nasz Bóg

Ja mocno wierzę, że nadejdzie dzień

Gdzie każdy spełni swój własny cel

Wciąż idąc błądzę ale też wiem

Że nie wiadomo co będzie z jutrem

Ooooo, Oooo co z jutrem x4

2

Co zrobić jeszcze

Brudne powietrze

Wkoło unosi się smród

Człowiek wciąż niszczy

My się cieszymy

To jakiś pieprzony cud

Czasu mam tyle

Gdzie są te chwile

Świata z tych dziecięcych snów

Gdy idę przed siebie

Widzę tam Ciebie

I kocham szczerze znów

Bo po co mi wola

Gdy mi nie wolno

Uwolnić ludzi

Mam dość

Gdy stoi na drodze

I już nie może

Pomóc mi

Co to za gość

Nie chce go widzieć

Nie chce go słyszeć

Niech odejdzie

Mam już go dość

Daj mi dziś trunku

I powolutku

Połamie mu coś

Ref

Nie wiem kim jestem i co robię Tu

Brakuje mi wciąż na życie to słów

Choć wszystko mija Ja cofam się już

Bo widzę że za mną stoi nasz Bóg

Ja mocno wierzę, że nadejdzie dzień

Gdzie każdy spełni swój własny cel

Wciąż idąc błądzę ale też wiem

Że nie wiadomo co będzie z jutrem

Ooooo, Oooo co z jutrem x4

3

Odczuwam ciągle tu

Życia odczucie ból

Latam wciąż wśród chmur

Odgradza nas tu mur

Przede mną stoi tłum ludzi

On się nie cieszy on marudzi

Ile można walczyć z pieprzonym losem

Dodaje wciąż ciężaru,no ile zniosę

I nie chce już dłużej tak

Chce być wolnym jak ten ptak

Nie umiem już tam sam iść

Ja chce latać na wietrze jak liść

Bo nie zniosę więcej tego hałasu

Chce słyszeć tylko szum lasu

Więc wzywam Boga, pomóż nam proszę

Za co takie katuszę znoszę