Released on October 29, 2005

Thumbnail

[Zwrotka 1: Mes]

Cześć, tak mam chwilę, jak zaczekasz sekundę

Co czekałaś już ile?!

Po pierwsze nie trzy godziny tylko półtorej

Twoje podejście jest znów chore

Mój oręż to prawda, twoim są domysły I tak od dawna już

Nie kurwa, byłem w burdelu, jasne, że byłem w studiu z kumpelą

Tak znam ją od wielu lat!

Człowiek dopiero do domu przyszedł

Dlatego dyszę, ale dlaczego słyszę to samo kolejny raz?

Popadasz w amok, olejmy to przyjedź rano

Obejmij wzrokiem ogrom tej głupoty wśród nas

Zza okien straszy złota jesień

Popatrz przecież nie znamy się dziesięć lat

A czasem kiedy zrzędzisz czuję się właśnie tak

Te wibracje są toksyczne, są kwaśne jak


[Refren: Mes]

Zdrada zakradła się do mojego życia

Prezent od diabła, ta, on to spryciarz

Zanim zrozumiałem, jaki to błąd, poniosłem straty w ludziach

Są daleko stąd

Nadal nie wiem, jak to się dzieje

Geny po moim starym albo sam przemyśl

Szowinistyczny horyzont, bez mała

Dwie trzecie facetów tak ma, nie tylko Mes, mała


[Zwrotka 2: Mes]

Wiesz, przypominasz mi mnie, jak byłem szczylem

Zazdrosnym tak, że wszystko niszczyłem wiesz (Hej)

Nie przerywaj mi bo zrobię się niemiły

Tak naprawdę to o co się kłócimy (Ha)

Nie mam siły

Po prostu chcę już iść spać

Zjem kilka tostów, wezmę prysznić, pa

To przesłuchanie? Uspokój się kobieto, weź głęboki wdech

Czekaj, mam drugi telefon, siemasz Blef

Za taką stawkę graliśmy rok temu

Powiedz im dwa razy więcej albo nic nie mów

Jasne będę o czasie, dobra na razie I tak tracisz zasięg

Jesteś tam? (Ha) Czyli jednak chcesz się wyżyć

Szukasz pretekstu by postawić na mnie krzyżyk, tak?

Kochasz mnie to mocny zwrot, a ja chcę już iść spać więc skończmy to

Dobrze bądź o dziesiątej, mam dla ciebie cały piątek

Koncert? Dobra, wiem jak ich lubisz

Razem pójdziemy, ty będziesz tańczyć, ja stać przy barze

To nie dzwonek do drzwi to w telewizji serial

O co znów ta histeria?!


[Interludium]

– Dobra, no. Dobra, trzymaj się, pa

– Z kim rozmawiałeś?


[Refren: Mes]

Zdrada zakradła się do mojego życia

Prezent od diabła, ta, on to spryciarz

Zanim zrozumiałem, jaki to błąd, poniosłem straty w ludziach

Są daleko stąd

Nadal nie wiem, jak to się dzieje

Geny po moim starym albo sam przemyśl

Szowinistyczny horyzont, bez mała

Dwie trzecie facetów tak ma, nie tylko Mes, mała


[Outro]