Released on December 5, 2012

Thumbnail

[Intro: Ten Typ Mes]

Taaa, bit - co za Szogun!

Alkopoligamia.com

Deszczowy rap

Nie ma światła

Ja świat pytam ciągle


[Zwrotka 1: Mes]

Can I kick it? To oczywiste, jakbym urodził się w Skopje

A te szczeniaki to tylko szczeniaki... aaa, topię?

Naah, nie pozbędę się miotu championów

Kiedy mogę podarować kozacki rap, nie tylko swój, to chcę pomóc

Nasze lodówki, ich wnętrza lubią negliż

Ciągle muszę pilnować, byśmy się nawzajem nie zjedli

Pierdoleni kanibale na majkach

Każde moje słowo ważę, jakbym billboardami grał w Scrabble'a

Beefy - w to się nie bawię, ziom

Młodzi muszą się wprawiać - ja siedzę w sztabie, mów mi "Amber Gold"

K. jednak nie usunęłaś, fuck me,

Patrzę na nich, co z tego wyszło, Czworaczki?

Plus jeszcze Theo więc lepiej na Nickelodeon przełącz

My chcemy dać zrozumiesz alkoburdel w tym waszym archeo

To freon dla cienkich wierszy

Co ci tam płynie w środku, Dan mleko i Skittlesy?


[Refren: Mes]

Poprawiam kołnierz

Patrzę spode łba i odchodzę w dal

Ten świat nie pasuje do mnie

Więc dymam go, chcę by stał się bliższy choć o cal

I o cal i o cal...

Poprawiam kołnierz

Patrzę spode łba i odchodzę w dal

Ten świat nie pasuje do mnie, więc...


[Zwrotka 2: Kuba Knap]

Jestem trenującym drwiący uśmiech typem, wiodącym luźne życie

Obrońcy uciech, gorszącym nudne bitches

Z '90 przyleciałem tu z Londynu jako dziecko

A mam przelot jakbym frunął nie z Heathrow tylko z Death Row

Uczucie, że kładę los na szale w ryzykownej

Grze, jakbym siedział w port Satriale's Pork Store szczerze wnerwia

I funduje mi takie noce

Że kumple patrząc mi w oczy, mówią do mnie: "trenerze Strejlau"

Porażka to żaden wybór

I choćbym chodził głodny, nigdy się nie najem wstydu

I nikogo nie chcę głaskać, sorry

Doklejasz mi etykietę? Polecam PARENTAL ADVISORY

Stawiaj nas daleko od hasła średni

Bo beef z tą ekipą to ból, jakbyś sam sobie wsadzał cewnik

Boy, ruszam na miasto z rezerwacją

Na cztery miejscówki dla najlepszych, boy


[Refren: Mes]

Poprawiam kołnierz

Patrzę spode łba i odchodzę w dal

Ten świat nie pasuje do mnie

Więc dymam go...


[Zwrotka 3: Mada]

Wiem, że to czujesz, przeszywa cię dreszcz zrozumienia

Jesteś w moich butach - to rozmiar uniwersalny

Jakbym był w miejscu, które znasz tylko z czapki

Inteligentny jak Chuck D w wersach

Bo gdy widzę, czym cię TV karmi, to nie dziwi

Mnie, że omijasz codziennie struggling jak Biggie

Sprawdź ranking, chcesz poznać cel, patrz po krokach

Każdy jeden to znak, jakbym tańczył c-walka

Ściągam ci SIM-locka z mózgu

Alter ego, włamywacz, trepanacja w wersji true school

Wczoraj pod wozem, za rok w nowym wózku może

Chciałbyś mieć taki luz tu, a gorzej

Bo kończy się na chciałbyś

VIP loże zasilają MC's, co są MVP

Ja nie winię gracza, co? Winię grę

Biorę winiacza, wchodzę z lacza po sos, nie winegret


[Refren: Ten Typ Mes]

Poprawiam kołnierz

Patrzę spode łba i odchodzę w dal

Ten świat nie pasuje do mnie

Więc, Kajetan..


[Zwrotka 4: Hade]

Kolejny kolo brzmi, jakby ktoś mu zgasił kiepa na duszy

Nie czujesz tego? Proponuję przetkać uszy

Nie mówię, że to diss, nie mówię, że beef będzie

Choć gdyby sam się pokusił, to bardzo chętnie

Mam alergię na brak serca w wersach

I kiedy to słyszę to, to mnie napędza

By robić swoje, robię swoje, to flow jest moje

Jego brzmi jakby je skomponowano we dwoje

I nie to, że my to bad boye

Ale skurwysynom zaprezentujemy style rodem z wojen

To przeboje te, które niby nagrał on?

Giną w tłumie, kiedy moja grupa wchodzi na punchline mode

Robię rozgardiasz, bo najwyższy czas

Na naszym tle wychodzą, jakby kobiety przepuszczały ich w drzwiach

A więc szanuj swoje uszy

My mamy coś, czego żaden z nich się nie nauczy - węch


[Refren: Ten Typ Mes]

Poprawiam kołnierz

Patrzę spode łba i odchodzę w dal

Ten świat nie pasuje do mnie

Więc dymam go, chcę by stał się bliższy choć o cal...

Poprawiam kołnierz

Patrzę spode łba i odchodzę w dal

Ten świat nie pasuje do mnie

Więc Karwel...


[Zwrotka 5: LJ Karwel]

Nawijam o sobie, ale to ty czujesz dreszcze

Twój brat nie gada nic, a siostra zbiera jego szczękę

Pierwsza płyta, ale i tak zjedzie ją Youtube

Który jest jak Ricky Martin - pełen jebanych fiutów, wal ich

Gdy łapię majk, łapiesz paraliż, du-du-dukasz jak Kali

Bo mam styl, o jakim marzysz Ty

Dniami i nocami siedząc nad kartkami i nic

Chodź, pomogę ci stary, znam pewne wyjście - tam idź

Dalej, idź bądź wackiem gdzie indziej

Nawet Twoja stara Cię wygania pierdolonym kijkiem

Znikniesz prawie jak kolana Tary Reid przed jej cycem

Milkniesz jakbym trzymał pilot i wciąż bawił się przyciskiem

Bo to jest tak, że trzymam w swej dłoni świat

Byś pomyślał pewnie sam tak, gdybyś był stąd, co ja

Mam lokalny stan świadomości, tak jak Nas

LJ Karwel, pozdro prosto z miasta małp


[Outro: Ten Typ Mes]

Pozdrawiam Gośkę

Patrzę spode łba i odchodzę w dal...