THC vs C2H50H

By Ten Typ Mes

On LOVEYOURSONGS

Released on March 1, 2016

8K Views

Thumbnail

[Refren: Ten Typ Mes & Leh]

Sram na twoje nudne blanty

Szczam Ci prosto do absyntu

Oj zapominasz się przez blanty

Kurwa Mesie, japa synku

Sram na Twoje nudne dżoje

Zgaszę blanta w twojej kawie

(zgaszę blanta w twojej kawie)

Dawaj album, masz go? Prawie


[Zwrotka 1: Ten Typ Mes]

Widziałem, jak moi przyjaciele wstrzykują sobie marichuaninę

Dekadę później to paranoicy ze wzrokiem tępo sinym

Gdy wjadą tu czołgi to co? Spytasz wojaków czy mają bibułki?

Ja chcę ze swoim batalionem opróżniać magazynki, a z butli półki

Sam zjaram się raz na kwartał, przez Kubę czy Kajtka

Bo o to chodzi, by się inspirować sobą, ale palenie jako lifestyle?

Jak ktoś pije codziennie to bej jak jara codziennie okej

O.S.T.R. i Snoop to tytani pracy, lecz ilu znasz takich per se?

Twoje flow? Jem je. Palisz coś? Chemię

Twoje zęby - kręgle, przez dym padną poległe

Każdy wmawia, że coś jest zajebiste i w ogóle wow za wowem

To ja reaguje w stylu "idź z tym", zawsze tak miałem

Szczery facet, żaden fantasta, Terry Pratchett

Start od demo, czterech kaset, bez podniety, że bierę kasę

Kiwam na to z miną typu stary basset

Chcę, żebyś Lehu też miał to wszystko z czasem - został asem

Czy ta roślina to czterolistna koniczyna w prywatnej doniczce?

Czy raczej twój mózg jest w niej, pożarty jak przez rosiczkę

Uszyma wyobraźni słyszę dialog z przyszłych dat

Jak mówisz do niej: “Zielona dziwko, oddawaj ostatnie pięć lat”

[Refren: Ten Typ Mes & Leh]

Sram na twoje nudne blanty

Szczam Ci prosto do absyntu

Oj zapominasz się przez blanty

Kurwa Mesie, japa synku

Sram na Twoje nudne dżoje

Zgaszę blanta w twojej kawie

(zgaszę blanta w twojej kawie)

Dawaj album, masz go? Prawie


[Zwrotka 2: Leh]

Grzecznie, od moich blantów swoje łapska pozwolisz zabrać

Jednym chwyć piwo (alko) drugim tyłek (poligamia)

Wydzwoń jeszcze białą laskę w kusej sukni z folii wariat

Usiądź wygodnie i wtedy zacznij umoralniać

Mam przymrużone oczy, w dłoni kawał grudy

I zapętlam twój wers oczy otwarte o nabijaniu tuby

Byłeś ode mnie wtedy ciut młodszy

Jesz moje flow? Okej. To ja tamto połykam w całości

Bez złośliwości, Ty nie bądź zły

Chcesz wejść w agresję? Wóda działa jak lubrykant

Gdybyś pewnej nocy był cięższy o dym

Dziś może stąpałbyś po ziemi lżejszy o tytan

Kace coraz cięższe, sam to sprawdzam

Bo piję częściej niż ty palisz te twoje raz na kwartał

I tylko wkurwiam się, wkurwiam się jak Małolat

Kiedy łapa mi się trzęsie a chcę zrolować gibona

A do diabła z tym!

Młodemu Lehowi zabrałbym piwo zamiast blanta

Gdybym miał tylko Time Machine

I jestem pewien, że znasz kilku ziomali

Co kiedyś chlali litrami i ćpali

Dziś każdy z nich tylko pali (Coś w tym jest, co?)

Dobra, zgodzę się, że to nie dla wszystkich

Jeden ziom tu po tym miał ponoć te czarne myśli (To od trawki!)

I może przytakiwałbym do tego zdania

Gdybym nie poznał go długo przed tym zanim zaczął jarać

[Refren: Ten Typ Mes & Leh]

Sram na twoje nudne blanty

Szczam Ci prosto do absyntu

Oj zapominasz się przez blanty

Kurwa Mesie, japa synku

Sram na Twoje nudne dżoje

Zgaszę blanta w twojej kawie

(zgaszę blanta w twojej kawie)

Dawaj album, masz go? Prawie

[Outro: Ten Typ Mes & Leh]

Choć w sumie trawa dobrze klepie ziom

Włożyłem tu całą pengę w nią

Przez co mam dietę złą i wpierdalam wegete; Noo

Nie da się zaprzeczyć, że dochodziło do nadużyć

Jestem tyleż dumny z mojej reputacji, co mnie ona nuży

Długi, na razie ze spłatą bez zmiany

Dobrze, że mam je u swoich dobrych ziomali

W oddali ktoś pali, ktoś pije na horyzoncie

I ciągnie nas na nowy świat albo na monciak

Dobra, Typie zrobimy tak, każdy z nas

Powie sobie na jeden miesiąc pas

Może miesiąc bez promili, może trzy tygodnie

Choćby może dwa weekendy wylicz, jakąś walkę jednak stoczmy

- No czy ja wiem?

- Zasadniczo.. można by

- A.. nie


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]