Released on November 28, 2018

Thumbnail

[Refren]

Ja będę dziś puszczał kaczki

Będę dziś puszczał kaczki

Będę dziś puszczał kaczki

Będę jadł różne znaczki

Ja Będę dziś puszczał kaczki

Będę dziś puszczał kaczki

Będę dziś puszczał kaczki

Będę jadł różne znaczki

Pocztowe, po jednym na głowę


[Zwrotka 1: Benito Tuzza]

Miejskie sprawy mnie meczą

O relaksie memento

Kilometrów mam przed sobą duecento

Ze sobą sakwę pełną

Dziś uciekam se z inferno

Zawsze pracuje ciężko

Na was tak jak Keylor

Puszczam obłok

Mieszam sprite'a z tioco

W butelce i w portfelu karta oro

Retrospekcji sporo

A wrażeń ciągle mało

Zygmunt a nie proszek

A ide całość całosć

Płynę jak Sparrow

Degustuje jak Amaro

W żyłach to nie hel

A w gór lecę tak jak balon (balon)

Lecę na chmurze jak Dragon Ball

Moje akcje, ballon d’or


[Refren]

Ja będę dziś puszczał kaczki

Będę dziś puszczał kaczki

Będę dziś puszczał kaczki

Będę jadł różne znaczki

Ja Będę dziś puszczał kaczki

Będę dziś puszczał kaczki

Będę jadł różne znaczki

Pocztowe, po jednym na głowę

Ja będę dziś puszczał kaczki

Będę dziś puszczał kaczki

Ty weź kąpiel w wodzie po babci

Ty idź se zapuszczać baczki

Ja będę dziś puszczał kaczki

Będę dziś puszczał kaczki

Ja planuje high z Maćkiem

Ty z żulami pchaj taczki


[Zwrotka 2: Ten Typ Mes]

Od zawsze słyszałem ze w szkole jest diler

I da mi polizać znaczek

I pierwszą dawkę za darmo

Czy w końcu go spotkam – zobaczę

Zwiedziłem pół świata, a raczej dwie trzecie

A jak nie lecę to w chuja

I myślę że nie ważne gdzie na planecie

A z jaka ekipą się bujasz

I biorę do ręki kamień

I będę nim kicał po tafli

A jeśli jest płaski

Podbić będzie jakiś tuzin roughly

Jadę na festiwale, popaprańcu

Mam tyle opasek z festiwali że

Na choinkę robię sobie z nich co roku łańcuch

Same vipy, żadnej lipy

Wiec nieco dosyć tłumów

Ludzi tak piennych że jak się skaleczą broczy humus

I w lesie jest prawda

W jeziorze niepokój

Wiec zabieram sampler

A ty wysiaduj swój Pro Tools

I ze mną jest Tuzza, i jedziemy kabriem

Przed sobą mamy prowincje

W kieszeniach mamy Kalabrię


[Refren]

Ja będę dziś puszczał kaczki

Będę dziś puszczał kaczki

Będę dziś puszczał kaczki

Będę jadł różne znaczki

Ja Będę dziś puszczał kaczki

Będę dziś puszczał kaczki

Będę jadł różne znaczki

Pocztowe, po jednym na głowę

Będę se puszczał kaczki

Będę se puszczał kaczki

Dosyć mam paru tych faci

Ty bujaj się w Dacii

Będę se puszczał kaczki

Będę se puszczał kaczki

Chwal się na Insta jakie masz laczki

Jakie masz laczki


[Zwrotka 3: Ricci Tuzza]

Ile możesz szamać plony miasta

Czasem powiem sobie że finito oraz basta

Dzisiaj nie odbiore choćby nawet perkę z Calli

Czasu mierzy słońcę prędzej złoty zenit a nie Rollie

Zenit a nie Rollie! Wiele nie chcę widzieć

Klapki mam na oczach jak na Motorolli

Moje miasto mętną wode ma

Tak już jest że wióry lecą kiedy rąbią drwa, rąbią drwa

Papier ziomem raczy na trzy chociaż może i na dwa

Jadę puścić kaczkę tam gdzie żem nie widział piękniejszego tła

Nie widziałem tego tła, ile można ćpać tu w WWA

W mieście czuję winę, jadę w lasy poczuć łaskę

Dzisiaj nie namówisz mnie na drina bo litrami chłonę moją ayahuascę (ayahuasce)

Bo litrami chłonę moją ayahuascę

Ayahuascę

Ayahuascę

(ayahuascę)

(ayahuascę)


[Refren]

Ja będę dziś puszczał kaczki

Będę dziś puszczał kaczki

Będę dziś puszczał kaczki

Będę jadł różne znaczki

Ja będę dziś puszczał kaczki

Będę dziś puszczał kaczki

Będę jadł różne znaczki

Pocztowe, po jednym na głowę

Będę se puszczał kaczki

Będę se puszczał kaczki

Dosyć mam paru tych faci

Ty bujaj się w Dacii

Będę se puszczał kaczki

Będę se puszczał kaczki

Chwal się na Insta jakie masz laczki

Jakie masz laczki