Released on October 29, 2005

Thumbnail

[Zwrotka]

Możesz wejść w mój świat bosą nogą

I nie poranisz się o fałsz, bo mam osobowość

Niosąc z sobą pobożność osobliwie rozumianą

Ale szczerą, słowo dość!

Słowo teraz jest na moich usługach

Prawdę mówiąc, gdyby nie ja, tonęłoby w długach

Zbyt długo oddawało się za darmo

Dlatego dziś pracuje dla mnie, razem ze swoją armią

Części mowy, zdania - moje myśli je karmią

W zamian ja mam surowiec, albo

Możesz powiedzieć, że to moje dziwki, pardon!

Ale tak jest - jestem dla nich jak alfons!

Karcę je, gdy trzeba, nagradzam poniekąd

Niektóre z nich pieką, ale wszystkie otaczam opieką

Mam słabość do słów, jakby były kobietą

I dosłowna nagość znów czyni mnie poetą tu


[Skit]

Ta, poetą!

Czym innym mógłbym Was powitać jeśli nie taką szesnastką?

To jest intro, a skoro to intro -

Mam na imię Piotrek, ale mówią na mnie Mes

Albo Ten Typ Mes!

Nagrywałem tę płytę pół roku, by dać hip-hop'owcom to

Na co czekali znacznie dłużej

Ludziom, którzy znają się na muzyce, ale hip-hop

Traktują jako sezonową ciekawostkę, by pokazać

Jak dojrzała może być to muzyka

Jednocześnie nie rezygnuję z jej bezkompromisowego stylu

Bo co jak co, ale hip-hop nie może stracić jaj, tak?!

A tym, którzy o dobrej muzyce nie mają pojęcia

Mam zamiar przemycić jej trochę

Chociaż kontrole celne na granicy wartościowej muzyki

I showbiznesu są dość szczelne

Mi się to uda - wierzę w to i tak będzie!


[Outro]

Typ Mes!

Koniec pierdolenia