[Intro: Ten Typ Mes]
Mhm
Skute tato
Ej
[Zwrotka 1: Ten Typ Mes]
My nie palimy na szufelki ani szkatułki
Jaramy z rury, nie dla nas bibułki
Polski YouTube - Dorota de Ślepowron
Papajak, Barankiep - to zło czy dobro?
Bo teksty MC's są w chuj nudne
Ja palę od pandemii dopiero i nie chudnę
Raperów zjadam, zagryzam kwasem
I oblewam moczem, i to nagrywam czasem
Nabitka za nabitką na trasie z fifką
Karambole - ziomek, ja tak jarać wolę
Parabole moich hitów to nie Riri z parasolem
Ale i tak zostajesz z opadniętym joe’em
Dedykowane przez autora doktorom z teleporad; elaborat
Aurora pachnie ładniej od Diora
Auroraaaa od Diora, Diora, Diora
[Refren: Ten Typ Mes]
Apteka, aa-pteka, apteeeeka...
Aaapteka, a-pteka, ap-teeeeka...
Apteka, hmm, apteka... aaapteka
Aptekaaaa~~
-kaa-aa (Oooh-oooh-oh)
(Apteka, hmm... apteka...)
(Aaaapteka, aptekaaaa...)
(Let them know)
[Zwrotka 2: Wini]
Jak mam rozumieć fakt, że dilerzy mają jeszcze robotę?
Czy jako brak świadomości czy jako czystą głupotę?
Bo odkąd apteki otworzyły swoje podboje
Masz siuwaks zaraz za rogiem dostepny po cenie rynkowej
Wystarczy ogarnąć receptę na brak snu albo na głowę
I mogą ci skoczyć po bletki do Żabki całodobowej
I jeśli chcesz mi powiedzieć, że nie klepie ciebie ten towiec
To może cię lepiej oklepią na komendzie czekając na spowiedź
Pierdol się Liroy, zjebałeś to koncertowo
Ten subtelny dreszczyk emocji, gdy mija ciebie radiowóz
Ta gęsia skórka, poczucie przynależności do grupy
Wyjęci spod prawa, gdy zaglądają tobie do dupy
Można się głupio tłumaczyć, że jesteś zdrowy jak ryba
Ganja dobra na wszystko, zawsze coś się znajdzie no chyba
Marsz do apteki zamiast na dołku noce zarywać
Przy okazji weźmiesz dla babci Doppelherz i Ranigast
Essa!
[Bridge: Wini & Ten Typ Mes]
Apteka! Apteka! Apteka! Apteka...
(Oooh, ooh)
Apteka... (Apteka!)
Aaaapteka (Apteka!)
Apteka (Apteka)
(Oooh-oooh-oh)
[Zwrotka 3: Ten Typ Mes]
Nie wytępiłem głupoty tamtego dnia
I dawno się zatarło gdzie my, gdzie ja
Wchodzę na ktomalek - znowu wykupili słoiczki...
Nie dymem nadymam policzki
Szkoda, nie pasuje mi to jak konfiarz do mycki
Ale zachowuję spokój stoicki
Nie ufaj umysłowemu kalece
Recepta ma to do siebie, że zostaje w aptece
Na zioło, plastikowy słój
Tylko tego potrzebuję, i chuj
Medyczna maria sprawia, że komisariat pisze comic sansem
Psy chcą grać wilka, to tracą szansę
I można ćmić
Zacząłem palić, żeby przestać pić
A ludzie są jak "Ej, czemu"
Ludzie mają dziwne gusta jak Rae Sremmurd
Znaczenie ma tylko czy wspierasz Kijów
A nie czy jesteś od zetek czy stryjów
[Refren: Ten Typ Mes]
Apteka, aa-pteka, apteeeeka...
Aaapteka, a-pteka, ap-teeeeka...
Apteka, hmm, apteka... aaapteka
Aptekaaaa~~
(Oooh-oooh-oh)