Released on November 13, 2021

Thumbnail

[Intro / Cuty]

[KNT] Czekaj na dzień, który będzie twoim dniem

[Chada] Ja wiem! Tede, nie śnię, to rzeczywistość


[Zwrotka 1]

Ludzie po domach, wpada Tomasz, mama zachwycona

Rap pierwszy sort, najlepszy towar

A S.P.O.R.T. dopiero zaczynałem planować

Wpadał do nas na plantację bananów

Całował dłoń matce – "Dzień dobry Panu"

Szarmanckie gesty, pełna kultura

Eleganckie dresy, woń perfuma

Koń na klatce, mocny w gadce zawsze

Komp i majk jest, robimy rap se

Chłopaczyny, podziemie warszawskie

Bananowiec i gangster


[Refren]

Nie wiem, czy trafię też tam, gdzie ziom ty

Gdy dla mnie przyjdzie sądny dzień

Nie pierdolniеmy jak w dziewięćdziesiątych

I każdy z nas o tym wie

Niе wiem, czy trafię też tam, gdzie ziom ty

Gdy dla mnie przyjdzie sądny dzień

Nie pierdolniemy jak w dziewięćdziesiątych

I każdy z nas o tym wie


[Zwrotka 2]

Tomasz, co to masz? To to ten koks to?

Daj spróbować paproszek na dziąsło

Pokaż... Gorzka ta koka

Poszło, pierwszą sypnął Tomasz

Czasem przypał, jak stara po coś weszła

Mikrofon działa, nagrywa się ścieżka

Ej, mamo, to te momenty życia

Ostre zakręty na drodze dziecka

Wybacz, pisane jest nam nagrywać

Miejska poezja na prostych bitach

Banana gangsta, do rana can't stop

Pani Graniecka lubiła Tomeczka


[Refren]

Nie wiem, czy trafię też tam, gdzie ziom ty

Gdy dla mnie przyjdzie sądny dzień

Nie pierdolniemy jak w dziewięćdziesiątych

I każdy z nas o tym wie

Nie wiem, czy trafię też tam, gdzie ziom ty

Gdy dla mnie przyjdzie sądny dzień

Nie pierdolniemy jak w dziewięćdziesiątych

I każdy z nas o tym wie