Rick Ross

By Tede

On Vox Veritatis

Released on April 18, 2025

Thumbnail

[Intro]

O! Tak zaczyna się nasza nowa przygoda

To jest nowy Tede Dwa Zero Dwa Pięć

NWJ WWA

Mordo...

To jest więcej niż album

To jest moje życie... Na rapie

Vox Veritatis

Jedziemy?


[Verse 1]

Zawiodłem rodziców, choć nie mówili o tym

Do ostatniej chwili będą przy mnie stać

Jebany narkotyk wjebał mnie w kłopoty

Co Ty o tym myślisz? W to klamoty wyjebane mam

Pamiętam doskonale ten poranek

Ding-dong, nakaz, przeszukanie i kajdany zła

O kurwa, ale przejebane, Jaca, myślę skuty

Jadąc windą z psami, kiedy się wywraca świat

Internet odpalony jest jak raca

Bo żyjemy w takich czasach, że się skraca dystans Ty i ja

Tym jak było nikt se głowy nie zawraca

Trzeba tylko wykorzystać, że artysta w tarapaty wpadł


[Chorus]

Ja, nawet niе jestem artystą

Chociaż ludzie tutaj o mniе tak myślą

Robię rap, a dalej to samo wyszło

I to rap, a nie ja, wybrał dla mnie taką przyszłość

Mój świat, moja rzeczywistość

To ten rap, ta muzyka i to wszystko

I choć nie wiem, kto jest tego scenarzystą

Dalej piszę: nie byłem klawiszem jak Rick Ross


[Verse 2]

Życie wypłaciło mi na ryja sierpa

Konsekwencje tego ścierwa to się ciągną za mną po dziś dzień

Poza mną nikt na tym więcej nie ucierpiał

Więc pretensje mam do siebie i musiałem z tym pogodzić się

Z życia trzeba czerpać, kiedy lekcje daje

Czasem trzeba przerwać coś, co dalej niepotrzebnie trwa

To haniebne jest, że tak mnie okradałeś

To jak to, że się dawałem, kiedyś życie ciebie jebnie tak

Gdy na szalę kładłem wszystko to, co miałem

Dawno nie kalkulowałem, tylko szedłem, mordo, w to all-in

Gdy pytałeś o to, ile płyt wydałem, to wiedziałem tylko jedno, że na pewno było sporo ich

Ludzie tutaj znowu biorą mnie na tapet, chcą się zderzyć z moim rapem, zamiast wszystko, dziś mam większą część

I do dziś to nie nazywam się artystą, mimo wszystko ten compact disc to 66


[Chorus]

Ja, nawet nie jestem artystą

Chociaż ludzie tutaj o mnie tak myślą

Robię rap, a dalej to samo wyszło

I to rap, a nie ja, wybrał dla mnie taką przyszłość

Mój świat, moja rzeczywistość

To ten rap, ta muzyka i to wszystko

I choć nie wiem, kto jest tego scenarzystą

Dalej piszę: nie byłem klawiszem jak Rick Ross