Released on December 31, 2017

Thumbnail

[Zwrotka 1]

W kubku kisiel, szykuje płytę

Pod bit piszę tylko bardziej mi się chce

W życiu nie jest źle, z misiem spędzam dnie

Chociaż jednak nie, znowu

Sam sam ze sobą znowu gram, spalam solo, to nie tak

Że nie chcę z tobą bo to ja nie ty chce siedzieć obok

Z tobą, z tobą a nie inną

Na telefon mógłbym być tu z inną pindą

Dziwko idź stąd, tylko hip hop

W nim ma rzeczywistość, jakie plany na przyszłość

Jestem materialistą, wiesz, że chce żyć

Jak władca z gestem, o hajsie znowu pieprzę

Chcę go bardziej niż spędzoną jedną noc z nią jeszcze

W moim swetrze, przez miasto greckie

Nie pamiętam jakie za to pamiętam, że było świetne

A to co było, było. Mnie ciekawi to co będzie, refren


[Refren]

Nowy etap x3


[Zwrotka 2]

O hajs taty się nie proszę, jak mi daje to dziękuje

Kiedyś oddam ci z nawiązką, będziesz miał emeryturę

Nie mam nastu lat by brać, hajs rodzica

Sam zarobię brat, koniec z ssaniem matki cyca

Choć mi dobrze u niej w domu, uwielbiam jej śniadania

Nie jest straszna ta Warszawa, dam se rade pa pa mama

Wezmę pannę swą za rękę, na nowy etap wejdę

Jak nie z nią to pójdę sam, będę sam przez życia resztę

Pędzę, wiem, że będzie wiele jeszcze nieszczęść

Na mej drodze jak te górskie serpentyny kręte

Pędzę, po swoje ciągle biegnę

Później czy prędzej choć za oknem wciąż to samo miejsce

Tyle gwiazd nad głową, ja chce tylko z tobą

Zawsze mieć Cię obok, chociaż wiem masz kogoś

Ciągle tęsknie, w końcu przejdzie

Bo to co było, było. Mnie ciekawi to co będzie, refren


[Refren]

Nowy etap x3