Released on October 8, 2018

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Do parafian trafiam, cały czas zwiększając zasięg

Jestem rapu padawanem, wciąż trenuje kamehame

Jak Son Goku super saiyanin i nieważne która liga

Mam ziomali, za mną stali jak nie było jeszcze słychać

Teabe na bitach, z nimi piona bita

Patrz jak się rozwijam, to nie nie przechwałki nad wyraz

Jestem best, ty to wiesz dowie się każdy w tym kraju

Mordo ja dostaje propsy od persów z Iranu

Nie zakręcam kranu, cały czas słowa wylewam

Mówię o tym co mnie boli, o tym co mnie gdzieś uwiera

Co ty kurwa możesz wiedzieć co przeżyłem czy kim jestem?

Nie wiem w co mam włożyć ręce

Jestem zwykły chłopak, ziomal co chce spełniać swe marzenia

Mi wystarczy majk i scena zawsze mam do powiedzenia coś

Na każdy temat, przez morze z nieba przebijam się jak taran

Kiedyś porwę gwiazdy z nieba, póki co sam gnam

Nie zwalniając tempa, zło depcze mi po piętach

Ja chce poczuć smak zwycięstwa

Doceniasz jak nie masz albo jak pozbierasz po klęsce

Tu ci powiem brachu że po gorszych przyjdą lepsze dni

Lepsze sny, po wszystkim będziesz lepszy ty

Wrzucam wszystko co mam, wchodzę all in do tej gry

Na przekór przeciwnościom losu dla paru bliskich mi osób

Dla sosu i jej blondu włosów, a głosu nie zabierze nikt mi


[Zwrotka 2]

Wiem nie każdą wygram bitwę

Wiem nie zawsze będzie super

Ale mam dwie sprawne ręce

W jednej z nich trzymam ołówek

Druga wystukuje

Bit głośno gra w słuchawkach

Za oknem nastał świt

Się Do życia budzi się Saska

Mam problemy sam ze sobą

Świat dokłada mi ich więcej

Chciałbym żebyś była obok i trzymała mnie za rękę

Mocno, jestem z tych co płyną pod prąd

Wiem, że jestem leniem ale plany snuję non stop

Realizacji czas, od dawna nie ma nas

Pod sceną widzę las, pod jajem chowam grass

Głównym celem hajs

Problem? Mów to w twarz

Jestem Tomek SSK, to wykrzyczę w każdym z miast

To nie żaden fanclub

KSSK moja klika, wpierdalamy się na scenę

Lepiej do mnie się przyzwyczaj

Jak nie ty to twoja dupa

Jak nie dupa to jej siostra

Słuchają moich nutek, hejtom chuj przebija dziąsła

STSy lepiej obstaw Teabe to kot, to pewniak jak McGregor, co w Octagon wchodzi pewny przed czasem zwycięstwa

Fundamenty księstwa buduję sam od podstaw

Na zasadach co wpajała ulica, matka, książka

Nie pragnę dupy ziomka, nie gadam za plecami

Traktuję ludzi tak, jak chciałbym by mnie traktowali

Kocham całym sobą zawsze wspieram moich braci

Żegna bananowy raper co ledwo za kwadrat płaci

Elo