Released on November 1, 2004

Thumbnail

[Verse 1: Te-Tris]

Solo, ale stoją za mną ludzie do Power in Numbers

Stawiam na prace na talent, nie handel, wiesz

I daje punche i schowaj typie swoje top ten

Bo wielokrotne tutaj nie są celem tylko środkiem

Pojmiesz? czy mam tłumaczyć aż wreszcie skumasz

Że przeznaczeniem pióra nigdy nie jest tylko sygnatura

Mówią u nas, bo gram z ekipą Wiesz O Co Chodzi

I mam taki o to plan, by treść z formą godzić

Setki na wolno godzin, później kartka z długopisem

To jest wszystko po to by być jak przed syfem defence

A co by to było gdyby ich nie było?

Na pewno rzadziej operowałbym przyciskiem wyłącz

Frustraci, popatrz na nich progres to chyba archaizm

Myślą, że grają dobrze jak Mos Def i Talib Kweli

Ja gram cały czas z duszą jak Lari Fari

Tyle, że coraz częściej budzą we mnie kanibalizm


[Verse 2: Te-Tris]

Nie myśl, że obce są mi bloki, tłok tych wszystkich ulic

Wiesz znam dobrze patologie, ale odpycham płytki populizm

Nie jestem ślepcem, tylko nie chce non stop mówić o nich

Sam przeszedłem głód, chłód i narko alkoholizm

Schowaj te wszystkie śliskie strony

I skończ pierdolić, że jestem klonem jak jakaś Doli

Wiesz, to boli, ale jedyny styl, który chce zabrać

To do grobu i to ten styl w twoich słuchawkach

Te-tris aka punchline, mów o mnie ekstremista

Rządzi tu hipokryzja, ale spoko klepcie się po tyłkach

Moja charyzma to mój hypeman, tak naturalnie

Czas pokazuje kto jest małym bratem, a kto bękartem

Ej wy super MC, dzisiaj kontra Te-tris

Wstaw pomiędzy myślnik i niepotrzebne skreślić

A oni wściekli na mnie bo mam poziom, styl i racje

I jeśli to jest gruntem, to jesteście undergroundem


[Verse 3: Te-Tris]

Dla wielu będę nieznany, bo nie z klipem na MTV, VIVIE

Zasłoń te ekrany, szukam klasy MVP jak Big L

To wygrać u nas to grać w mejdżorsach

Wciśnij stop, bo ja sram na kontrakt

To jak Dawid kontra Goliat i mam dość odwagi

By jak DJ Format grać muzykę dla ludzi dojrzałych

Racja, skomplikowane niczym hieroglify

Te-tris [?] ewolucji dalej w rozwój [?]