Released on November 6, 2015

Thumbnail

[Intro]

Stąd do wieczości, Moroder


[Bridge]

Blask, neony - prawie pytasz: "Czy to Vegas?"

Szklane domy, jak po kwasie wszystko się zlewa

Czarne wrony tylko gdzieś na tle nieba

Z każdej strony palcem kiwa piekła delegat


[Zwrotka 1]

Dzień nawlewał nam do bani wiadro pomyj

Ten nocny bieg nas ocali, da nam brak kontroli

Bo to jak akt obrony, spoko, spal opony

Nie ma nic, eskapizm dla nowonarodzonych

W ofensywie demony, ona - moja Palestra

Kiedy pali Westa lighta pod Flashing Lights Westa

Wróżyli nam: "Panewka, z tej pary to tylko proch!"

Pora ustawić zegarki, alarmy na my o'clock

Tylko noc nas rozumie, trzeci part

Do wyboru parę milionów sposobów, setki tras

Jedźmy tam, depnij gaz, niech już zniknie problem

Pełny bak starczy nam na przed świtem come back


[Refren]

Co umrze za dnia, nocą odrodzę

My sobie sami sobą role model

Nieważny cel, a to, co po drodze

Stąd do wieczności, Moroder

Co umrze za dnia nocą odrodzę

Ktoś pewnie kiedyś komuś opowie

Historie o nas, o mnie, o tobie

Moroder, Moroder


[Zwrotka 2]

Jedź na stację kocie, zmienisz bieg i zwolnisz

Silnik na obrotach trzymaj, ja obrócę bieg historii

Jak batutę chwycę klamkę, z pulsem bębnów kotłów

Kulom przywtóruje w środku rykoszetów nokturn

Stop już, tak tylko przegram

Wolę miliard w rozumie, co przyniesie milion w zębach

Łyk powietrza, postój, kawę sączę

Suka na ekranie kłamie, prawi co jej każe prompter

Świat jest frontem, zza uchylonych drzwi

Sam widzę fałszywe flagi - nie muszę Chomskym być

Polskich dni obraz, autoportret z destrukcją

Nie każdej drodze dane być do marzeń ekspresówką

Nie chcę usnąć, oczy się gapią w szybę jak Leszek

Karmią spokój insomnią, melatoninę stresem

Na deser - dociśnij gaz tak mocno w podłogę

I stąd do wieczności jak...


[Refren]

Co umrze za dnia, nocą odrodzę

My sobie sami sobą role model

Nieważny cel, a to, co po drodze

Stąd do wieczności, Moroder

Co umrze za dnia nocą odrodzę

Ktoś pewnie kiedyś komuś opowie

Historie o nas, o mnie, o tobie

Moroder, Moroder


[Bridge]

Blask, neony - prawie pytasz: "Czy to Vegas?"

Szklane domy, jak po kwasie wszystko się zlewa

Czarne wrony tylko gdzieś na tle nieba

Z każdej strony palcem kiwa piekła delegat


[Zwrotka 3]

Noc, noc na ziemi życie tworzy, tu nie Jarmush

Żyjesz jak my, to linczują za scenariusz

Weź mnie za rękę, tu coś o nas masz

Zgubmy się razem na tym Mulpoland Drive


[Outro]

Co umrze za dnia, nocą odrodzę

Nieważny cel, a to, co po drodze

Ktoś pewnie kiedyś komuś opowie

Historie o nas, o mnie, o tobie

Moroder, Moroder


[Refren]

Co umrze za dnia, nocą odrodzę

My sobie sami sobą role model

Nieważny cel, a to, co po drodze

Stąd do wieczności, Moroder

Co umrze za dnia nocą odrodzę

Ktoś pewnie kiedyś komuś opowie

Historie o nas, o mnie, o tobie

Moroder, Moroder


[Bridge]

Blask, neony - prawie pytasz: "Czy to Vegas?"

Szklane domy, jak po kwasie wszystko się zlewa

Czarne wrony tylko gdzieś na tle nieba

Z każdej strony palcem kiwa piekła delegat


[Solo gitarowe]


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]