Released on January 17, 2017

Thumbnail

[Refren]

Najwyższy czas

Teren jest nasz

Bomby, damy bomby


[Zwrotka 1]

Yo, zmienia się wszystko i zmienia się nic, jak FIFA i marka browaru

Ja siekam ten hip-hop i zbieram se team jak piję nie padam po paru, cóż

Matka dolarów czy euro nie wyśle, u teściów ja nadal na piętrze

I typie, nie pierdol co ze mną, wiem jedno, ja nadal mam jaja i serce, ej

Trochę to ciężkie, life jak zimny shower

Nie rosną mi setki na drzewach jak feat mi tu wpadnie i life zmieni mi barwę

Popatrzę jak krew ich zalewa, ej

Nie ma tu przebacz, get rich albo nie rycz, na grobie weź hip-hop mi napisz

Bo mam te linijki co noszę je we krwi, się piszą erytrocytaty

A co tam poza tym? Się ścigam na IQ, nie na to co dupku w kieszeni

Więc wcale nie dziwne, że tamci od rapu się czują tu znów uprzedzeni, wiesz

Muszę to zmienić, bla bla, że wtedy tu wpadnie mi flota

Ty blablaj się chamie, mój talent to diament i Tristape tu daje mi kopa

Ty dajesz te kwity, bo siekam linijki na chillu jak w płucach Polaczek

A miałem złe tripy jak moja kumpela, co ścięła se pióra po kwasie

Skumasz po czasie, tutaj kultura, tu lura w torebkach jak Vifon

I nie pytaj mnie która, bo jak mnie zapytasz co widzę, gdy zerkam na sikor


[Refren]

Najwyższy czas

Teren jest nasz

Bomby, mamy bomby


[Zwrotka 2]

Yo, pytają, że jak to, że wleci do sieci i śmigasz to dla nich za friko?

Jak będą tu chcieli CD'eki czy Digi, nie dygaj, to sami napiszą

Wiem, dla tamtych fani to zwykłe barany, banany, samary i pompa waluty

Moich ja pytam o kroki, o drogi, ostrogi, nim spłynie mi forsa na buty

Taki już jestem, trochę naiwny, bo lubię coś zrobić dla innych

Bo czuję, że moja kariera do teraz to hmm..., jak schody do windy

Sorry, omińmy te tony opinii co chuja tu wnoszą do życia, fo shizzle

Bo co mnie co widzą debile przez wizjer, bo mordo, ja z bliska to widzę, e

Pytasz o płytę, męczą mnie plany wydawcy, wywiady, labele

Przez to na hafty się zbierze jak znowu mam kroki postawić w ten teren

Bo dla mnie najbardziej na scenie jest hip-hop jak ciary od czubka po pięty

Jak widzę Colgate'y na pyskach, to to to są kurwa momenty

Ty puszczaj to w pętli aż dotrze

I skup się na loopie, na lupie, pod lupą

Jak piszę to myślę czy ludzi to ruszy, a później czy ludzie to kupią

I ludzie tu nucą, i ludzie tu wrócą, bo wiedzą dla Teta to życie

I lepiej się witać, niż żegnać, to piona dzieciaku i czekaj na płytę, yo


[Refren]

Najwyższy czas

Teren jest nasz

Bomby, mamy bomby


[Outro]

Aha, tak jest

Mamy bomby, yo

Chciałoby się rzec, że to już koniec

Ale moi drodzy to dopiero początek

Siemano 2017, miło mi ciebie przywitać

I miło mi się tym podzielić z wami

Trizak, Te-Tris, gościł u mnie Nerwus

Projekt graficzny okładki Norbert Zbiciak

Yessur

Tet Music, Tristape

We did it boy, yea

Dobra, nara


[Skit]

- Siemano, nie mogę teraz odebrać telefonu, bo jestem zarobionym Youtuberem, zostaw wiadomość po sygnale

- No siemano mordo, Te-Tris z tej strony. Słuchaj mordo, ja nagrałem taki mixtape. Ty masz te kurwa YouTuby swoje, nie? To tam masz powiedzieć, że kurwa zajebisty mixtape. I że w ogóle nie słyszałeś takiego Te-Trisa jeszcze. Że jest to newschool, oldschool, człowiek orkiestra, aranż, w ogóle, stary 9/10. Jak coś chcesz to jeszcze nawiń, żeby fizyki, pisali, żebym fizyki zrobił, to wtedy pogadamy, wiadomo. No to się trzymaj ramy to się nie posramy!


[Tekst i adnotacje Rap Genius Polska]