Released on October 23, 2015

Thumbnail

[Refren]

Nie mówię nic

Nie czuję nic

Nie muszę iść tam gdzie oni

Nie mówię nic

Nie czuję nic

Ten cały syf na dłoni mam

Nie mówię nic

Nie czuję nic

Nie muszę iść tam gdzie oni

Nie mówię nic

Nie czuję nic

Ten cały syf


[Zwrotka 1]

Sumienie eskulapa nieraz bywa chciwe, ostro jadowite

A w tych szpitalach czysty bywa tylko biały kitel

Stereotypem tu nie pisze typie to wszystko życie

Dobrze wiesz niektórych tu za słowo trzyma Hipokrytes

Jak w polityce wciąż pierdolą pro publico bono

Fortuny rosną rosną i przybywa świniom koron

Żyją kroją jakby co to immunitet minie prawo

Układy tak domknięte że Mendelejew bije brawo

Na bok, powiedz mi skąd te wszystkie drogie szmaty

Nie ma miłości w sercu miasta bez rekompensaty

Yo, emiraty, sponsorship na jachcie Harlem Shake

Barter, życie gówno warte, atm za atm

I łapię się, że czasem śmigam obok bez refleksji

Zajęty sobą już nie pytam czy świat będzie lepszy

Tu Polsko jak obdukcja, chce z ciebie czuć się dumny

To smak udręki, naród piękny tylko ludzie...


[Refren]

Nie mówię nic

Nie czuję nic

Nie muszę iść tam gdzie oni

Nie mówię nic

Nie czuję nic

Ten cały syf na dłoni mam

Nie mówię nic

Nie czuję nic

Nie muszę iść tam gdzie oni

Nie mówię nic

Nie czuję nic

Ten cały syf


[Zwrotka 2]

Targałem te cegły na plecach, pamiętasz nauczycielu

Zapomniałeś mnie nauczyć celu

Wtórny przerób dla fantazji miejsce mordu

Te pedagogiczne ciało wysłałbym do leprozorium

Nie w porządku panie władzo bawić się w prywatę

Za damski uuu chiałeś zrobić z nas piniatę

Bohater, reprezentant tej nietrzeźwej żandarmerii

Tak zalany, że nagrany przebiłby tu psa Wardęgi

Jak złe nawyki wciela nawet habit, bad habbit

Miałem się zaśmiać, ale mnie już nie bawi

Konfesjonale, po co całe show i absolucja

Jak boscy middle mani też miewają kłamstwo w ustach

Czasem odpuszczam, śmigam obok bez refleksji

Zajęty sobą już nie wierzę, będzie lepszy?

Tu Polsko jak obdukcja, chce z ciebie czuć się dumny

To smak udręki, naród piękny tylko ludzie...


[Refren]

Nie mówię nic

Nie czuję nic

Nie muszę iść tam gdzie oni

Nie mówię nic

Nie czuję nic

Ten cały syf na dłoni mam

Nie mówię nic

Nie czuję nic

Nie muszę iść tam gdzie oni

Nie mówię nic

Nie czuję nic

Ten cały syf


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]