Released on December 11, 2020

Thumbnail

[Refren]

Robię robię ruchy żeby być w rapie kolosem

Biorę duże buchy nie wciągam gówna nosem

Kiwam się na bitach jak Fernando Jose Torres

Chcesz mnie powstrzymać, bardzo bardzo proszę

Buduje pomnik trwalszy niż ze spiżu

Konkurencja jak do rany przyłóż

Zęby ostrze, nie usłyszysz zgrzytów

Michał Anioł rzeźbię sobie tytuł


[Zwrotka 1]

Piosenki o miłości gdy ich słucham myślę wstecz

Potrzebuje łez feniksa słyszę tylko jego śmiech

Gdy będę chciał zapomnieć o czym był ostatni wers

Zadzwonię do ziomka spalimy sobie jazz

Odkąd na tym rapie zarobiłem pierwszy cash

Dzwonią małolaty chcą ustawiać się na seks

Czytam komentarze znowu piszą o mnie brednie

Co mnie nie zabije to mnie wzmocni, piszcie więcej

Szybciej, wyżej, mocniej, niedługo będzie złoto

Pięć kół w rapie zmienię w cztery na masce

Te bity są konkretne a wersy mają polot

Szturmuje na scenę, nie wchodzę ukradkiem

W głowie ocean myśli bit to jego port

Robię triki w pętlach mów mi Tony Hawk

Piekło tu rozpętam, tnę jak tomahawk

Odbijam piłeczkę, scena to mój kort


[Refren]

Robię robię ruchy żeby być w rapie kolosem

Biorę duże buchy nie wciągam gówna nosem

Kiwam się na bitach jak Fernando Jose Torres

Chcesz mnie powstrzymać, bardzo bardzo proszę

Buduje pomnik trwalszy niż ze spiżu

Konkurencja jak do rany przyłóż

Zęby ostrze, nie usłyszysz zgrzytów

Michał Anioł rzeźbię sobie tytuł


[Zwrotka 2]

Ja spod znaku wagi stawiam na jedna szale

Nabijam baki potem nawijam wokale

Leżę w obłokach zamawiam fruti di mare

Wychodzę poza ramę bo reszta jak sól na ranę

Spierdalac na palmę, nigdy nie byłem bananem

Na bitach strzelam napalmem i rapy pozamiatane

Każdy werset to serce, nie zmarnowany atrament

Znowu rzucam mięsem, wyłapujesz to za karę

Dokąd mnie poniesie, nie wiem, wsiadam w Pendolino

Zapierdalam na metę jakbym nosił Valentino

Nie mówmy o cenie, stres mnie zjada #tasiemiec

A na odprężenie z ziomem zamawiam kilo

Jakiś łak co pierdoli, what the fuck r u talkin

Wchodzę w jego suke swoim kijem #nordicwalking

Na trackach kozak, na komendzie donos

Ja buduje swój pomnik, jeszcze będzie ze mnie kolos


[Refren]

Robię robię ruchy żeby być w rapie kolosem

Biorę duże buchy nie wciągam gówna nosem

Kiwam się na bitach jak Fernando Jose Torres

Chcesz mnie powstrzymać, bardzo bardzo proszę

Buduje pomnik trwalszy niż ze spiżu

Konkurencja jak do rany przyłóż

Zęby ostrze, nie usłyszysz zgrzytów

Michał Anioł rzeźbię sobie tytuł