Released on April 13, 2018

42K Views

Thumbnail

[Zwrotka 1: Quebonafide]

Mój kumpel odszedł z tego świata mając naście lat

Więc lepiej pilnuj swego ziomka jak już zacznie ćpać

Jak pytasz "Co gdyby nie rap?" to mówię "Strach się bać"

Stałbym się typem, którym nigdy się nie chciałem stać

Tutaj wszyscy byli niewinni, ja pod ich okiem

Rzucałem kamień, jakbym wypierdalał szyby z okien

Za długo odtwarzałem schemat jak na karaoke

Świat się nie kończy na tym mieście, ani za tym blokiem

Mam oczy z tyłu głowy, ale nadal mknę przed siebie

Po tym co widzieliśmy tutaj nic już nie jest pewne

Dzisiaj się czuję jakbym obrabował bank w Genewie

Chcieliśmy tylko być bogaci tak jak reb Tewje

Ibi dibi dibi dibi dibi dibi dibi da

Oni chcieli nowe zdjęcia, my mieliśmy inny plan


[Zwrotka 2: Taco Hemingway]

Whoa, Mi Casa — Su Casa w moim kraju, gdzie braterstwo jest jak Skaza—Mufasa

Martwi mnie ten młody fan, nie chcę dawać mu zasad

Ale twój idol ciągle tylko Balenciaga na trackach

Scena przebiera z nogi na nogę jak młoda Sharon

Ciągle tu szepczą kto ma Sephors'y, a kto ma mało

Kiedyś myślenie o flocie trochę mi pomagało

Dzisiaj nadzieja w SOMIE, od dziś tylko SOMA, ciao!

W tej kabinie lecę jak Apollo i się żegnam z całym światem, gdy przez szybę macham dłonią

Kiedyś wydawałem większość swojej pensji na Marlboro, dziś mam złoto

Rano sprawdzam konto, hmm, nadal sporo

Robię SOMĘ i nie męczy mnie już FOMO, ziomek

Nie umrę młodo, nieistotne co mój doktor orzekł

Te myśli płyną wolno, ja w drodze do korpo - korek

Ten tydzień serio mnie wykańcza, a tu mordo wtorek; soma


[Outro]

Smiling at the private paradise of his dreams. Smiling, smiling

Our world has taken so many steps in the wrong direction

Are you listening to me? You can't win this way. Follow the rules. Play the game. Be happy