Released on November 6, 2020

Thumbnail

[Refren]

Mam tak samo jak ty

W łapie znowu blant, jej tyłek i drink

Cały zadymiony house mam, pukasz do drzwi

Ty ja znowu robię track, tak nie słyszę nic

Mam tak samo jak ty

W łapie znowu blant, jej tyłek i drink

Cały zadymiony house mam, pukasz do drzwi

Ty ja znowu robię track, tak nie słyszę nic


[Zwrotka]

Ja jestem młodym rapstar, gdzie mój kwit?

Nie zagrozi porażka czy biorę łyk

Ja chciałem zrobić coś co da mi sos to wziąłem mic

Ja chciałem zrobić coś co da mi sos i trzymam plik

Dla nich siano to coś co przyjdzie samo, ja nie mogę, ty

Z Ciebie desperado, gonisz do najbrzydszych kobiet, ej

Widać Cię na mieście tu z dziwkami i patolem

Ty masz pusty desperados, pijesz do ostatnich kropel, ej

Dziś wbijam na hotel przy sobocie

Wieczorem gram koncert, mam ochotę

Potem nagle całą tracę w moment

Przyszłości nie widzę nagle, co ze sobą zrobię

Wszędzie chcą pieniądze marne, mało czasu w dobie

Nie kupisz takiego stylu nawet za tysiące

Twojej bibi ładnie w lachach, moja strata, o nie

Rozwój to największa praca, do innej nie chodzę

Poklepie po plecach brata, który zna tą dolę

Ucałuje w czoło niunie moje może potrze

Nic mnie nie zasmuci w sumie może może pogrzeb

Moje miasto puste w sumie kiedy w nocy bombię

Całe życie imprezuję, wiem, że to nie mądre


[Refren]

Mam tak samo jak ty

W łapie znowu blant, jej tyłek i drink

Cały zadymiony house mam, pukasz do drzwi

Ty ja znowu robię track, tak nie słyszę nic

Mam tak samo jak ty

W łapie znowu blant, jej tyłek i drink

Cały zadymiony house mam, pukasz do drzwi

Ty ja znowu robię track, tak nie słyszę nic