ROBERT MAKŁOWICZ

By SZENFI

On Wydawka

Released on March 15, 2024

Thumbnail

Chciałbym przejść przez życie jak Robert Makłowicz (jak Robert Makłowicz)

Trochę tam i tu nie mieć czy być jak Myslovitz (być jak Myslovitz)

Od zmierzchu do świtu (je), cały czas bez limitu (jeje)

Obieżyświat, szanuję, że ktoś może żyć tak

Czuję się jak Makłowicz, mianowicie

Ludzie pytają o przepis na lepsze życie

Trzeba garściami chwytać żeby nie tonąć w niebycie

Żyć i wygrywać - nie liczy się byle przeżycie

Być jak Pan Robert - czytaj niezły ananas

Chcą za nas żyć, ale nikt nie umrze tu za nas

Chcą zatopić nas, pomysł marny

Dryfujemy z girami w górze na morzu martwym

I gazetkę czytamy

Jak (jak, jak) Pan Robert Makłowicz

Teraz chwilę chwytamy

Nie (nie) mów nam, co mamy robić

To movеment, tak trzeba to nazwać

Entuzjaści - styl życia zapisany w gwiazdach

Nie przydziеwamy skinów, to nie Fortnite

Każdy prawdziwy ziomal - entuzjaści życia worldwide

Chciałbym przejść przez życie jak Robert Makłowicz (jak Robert Makłowicz)

Trochę tam i tu nie mieć czy być jak Myslovitz (być jak Myslovitz)

Od zmierzchu do świtu (je), cały czas bez limitu (jeje)

Obieżyświat, szanuję, że ktoś może żyć tak

Chciałbym zasypiając kminić gdzie się obudze

Plażą przechadzając, kminić nową muzę

Szczerze w to wierzę, tylko rozprasza mnie szum fal

Jestem na Maderze - to chyba Funchal

Hawajska koszulka, cygaro, Kuba, Havana

Jutro w planach gierka na Copacabana

Trochę locals, a trochę obieżyświat

Częstują browarem, jakby czytali mi w myślach

Do tego zamawiam taco, bo wiem co dobre

Wczoraj mówili mi amigo, dziś mówią hombre

Wczoraj jutro miało nie być, a dzisiaj problem

Wczoraj tańczyłem crip walk - dzisiaj paso doble

To nie UFC, ale mówią mi, że idę po swoje

Jak Jan Błachowicz

Od domu pare mil, pije Hennesey, a nie Igristoje

Jak Robert Makłowicz

Chciałbym przejść przez życie jak Robert Makłowicz (jak Robert Makłowicz)

Trochę tam i tu nie mieć czy być jak Myslovitz (być jak Myslovitz)

Od zmierzchu do świtu (je), cały czas bez limitu (jeje)

Obieżyświat, szanuję, że ktoś może żyć tak