Released on January 28, 2022

Thumbnail

[Tekst BADASS]

Ludzie mają marzenia, stąd gdzie jest biedny system

Nizina społeczna gdzie ci nikt nie da na biznes

Monotematyczny, a w sumie mam to w piździe

Jak zmienię dany ląd, to o tym kurwa nawinę

Jestem chłopakiem z blokowisk, przedstawiam mój pryzmat

Co widzi prochy, przemoc, nie zabawy w drogich willach

Brudny mój styl, nie będę nic tu ukrywał

Uciekam od patologii, by więcej smutku nie dźwigać

Hip-hop terapia, na pierwszym miejscu uśmiech

W tym satysfakcja, to sobie dalej pcham wózek

Na majku deklaracja, często niepewny budżet

Mogę jebnąć tym, bo mam swój egzemplarz na półce

Ze mną słuchacze ważni jak drogi sygnet

Ci co źle wróżą niech wbijają w plecy szpilkę

Zbieram doświadczenia, podaje moje wytyczne

Mam garstkę ludzi przy mnie, nie zaburzenia z instynktem


[Chorus]

Odkrywam nieznany ląd, więc pisze kolejny album

Do życia budzi las rąk, buja się nawet sam pan Bóg

Biegam za swoim, dwa zero ziomal na karku

Hobby zamieniam w zawód, przy czym nie tracę vibe’u

Odkrywam nieznany ląd, więc pisze kolejny album

Do życia budzi las rąk, buja się nawet sam pan Bóg

Biegam za swoim, dwa zero ziomal na karku

Hobby zamieniam w zawód, przy czym nie tracąc vibe’u

Nie ważne jakie brzmienie, mam te same odczucia

Narzucili mi presje, mam tworzyć na nowych loop’ach

A że jestem niezależny, odzywa się furia

Chce być zgodny ze sobą, w swoim odbiciu lustra

Błąd to nauczka, sam często się powtarzam

Nie jestem jedyny, chyba każdemu się zdarza

Tak wiec bez ciśnień mordo, poluzuj krawat

Jak chcesz dawki atrakcji, w domu popróbuj szpagat

Sydoz big badass, życia losu sprawdzian

Kolejny dzień skłania, by w notatniku bazgrać

Nie zamknięty łeb przecież, to wszystko dla was

Jak nie potrzebny aplauz, sam czujesz zrzucony balast

Uśmiech na twarzach, widzę u ludzi zachwyt

Zaciesz przyjaciół – najlepszy energii zastrzyk

Kawałki które wchodzą jak wódka i blanty

W tym nawyk, spełniam się w roli i dla mnie to zaszczyt


[Chorus]

Odkrywam nieznany ląd, więc pisze kolejny album

Do życia budzi las rąk, buja się nawet sam pan Bóg

Biegam za swoim, dwa zero ziomal na karku

Hobby zamieniam w zawód, przy czym nie tracę vibe’u

Odkrywam nieznany ląd, więc pisze kolejny album

Do życia budzi las rąk, buja się nawet sam pan Bóg

Biegam za swoim, dwa zero ziomal na karku

Hobby zamieniam w zawód, przy czym nie tracę vibe’u