Better

By Sulin

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Rap gra bracie miała mi tu rozpierdalać serce

Chciałem wiele, a dziś raczej stoję gdzieś w kolejce

Widzę twarze, wiem gdzie jebnę, jeszcze marzeń mam najwięcej przez co karzę tu sam siebie, a chcę plażę, drinka w ręce

I nie mów, że się nie da zrobić co bym chciał

Liga wszyje Ci tu wszywkę i pogoni ten twój "miau"

Jakbym Ci do piwa pipo utlenioną wlał, wtedy będą nosić Cię na rękach, będziesz ledwo stał

Nienawidzę tych raperów - kurwa bezsens

Nienawidzę tych raperów - a nim jestem

Bo jarałem się od dziecka tym co robię dziś

Zanim ktoś mnie poznał i zanim Sulin do Stepu wbił

Chcę zarabiać na tym co mi daję satysfakcję

W podziemiu miałem cele takie same jak każde

Więc jak wpadniesz mi wylać piwo na głowę, to w sumie spoko, bo może w końcu kurwa przez to ochłonę


[Zwrotka 2]

Nie siedzi Ci mój rap, może nie kumasz treści

Jeśli chciałeś strzelać we mnie, to se strzelaj z pestki

Życie to gra pozorów, no to muszę ciągle expić

Bo nie chcę znaleźć się pod kreską, ciągle waląc kreski

Coś ich boli we mnie, dopiero wbijam pinezki

Przez te linijki krzykną hau jak rasowe pieski

Nie podoba się mój obraz, to se maluj freski

Byłem jedynym w maratonie i nie czułem presji

Chcesz jeździć lexusem, a nie tu wciąż busem?

To lepiej rusz dupę, bo ja Cię nie zmuszę

Wypuszczam statek, a na własny prom czekać muszę

Nie wiem czy łatwiej sprzedać płytę, czy już duszę?

Dzieciaku ja nie robię tego z braku laku, a to wszystko wchodzi mi jak krew w piach #Spartakus

Na mojej drodze życia, nie musisz mi stawiać znaków

Daję Ci danie bez opinii, za to w chuj smaku