Released on October 27, 2013

Thumbnail

Jestem choć lepiej powiedzieć byłem

Mam 50 lat nic poza marzeniem o którym śniłem

Kochałem dźwięk i słowo chyba niedostatecznie

Nie uratowałem księżniczki, nie błagała …

Zawsze chciałem choć to nie wystarczyło chyba

Lenistwo obrzygało moje skrzypce to tylko jedna płyta

Miałem czas myślałem będę fastrygował niebo

Żal za stracony czas teraz fastryguje moje ego

Bo zamiast żyć jak we śnie śniłem o życiu

24 na 7 w pościeli Ty i ja coś w tym stylu

Teraz siedzę i śmierdzę jak 26 lat wcześniej

Ale dalej wierzę że cię uratuję że mam czas to śmieszne

Siedzę i trzymam zakurzony kawałek Ciebie

To co słyszysz to tylko moje wydymane sumienie

Ale mam nadzieję, że ten wehikuł przede mną działa

Bo chce mieć znowu szansę by Cię uratować, chcę mieć 24 lata

Chcę mieć 24 lata...

Ej tym razem się uda i Cię uratuję... Asa cofnij mnie 26 lat wstecz

Prosto do 20#!%...

Ej nasze życie to pieprzone "Ghosts 'N Goblins"

Każdy musi uratować swoją księżniczkę...

Tym razem się uda...

Znów

...24 lata od kilku z wiecznym piórem

Zamiast chwil z Tobą introwertyzm trawi mnie z bólem

W melancholii skąpany gdzie dni entuzjazmu to trufle

Chcę mieć Twą cipkę na ustach, gardzić problemów truchłem

Dzielmy się sobą upajając każdą chwilą

Tak jakby jutra nigdy nie było, chcę ale tylko

We śnie niedosytem pożądanie studzę

Budzę się, nie robię nic by być w spełnionych klubie

Coś rzuca na mą drogę dalej doniczki

Chce być królem "Urban Champion", ujrzeć zarys księżniczki

Idę! wzrok ginie wśród czerwonych latarni

Skup się! poligamia chce tu zabić

Przyspieszam kroku muszę zdążyć

Bo jeden krok trwa tu rok, a broda splącze nogi

37 rok przy wystawie król goblinów się śmieje

Za 13 rozliczenie

Wiem że chwytałem za każdą dupę zwiększając dystans

Upatrując w ilości wymarzoną przystań

Teraz wiem to, cholernie żaluję (znów)

Nie szanowałem tego co dawałaś więc jestem zwykłym...

I wciąż marnuje czas ale broda krzyczy teraz albo nigdy

Czuje oddech goblina więc czas się rozliczyć

Alastor przy mnie więc atakuje króla

Przebijam mu serce rozpiera mnie duma

Znowu 50 trup króla w końcu wysycha

Widzę Cię jestem u twych stóp lecz nie oddycham