Ninjazz

By Stygmat

On Plan B

Released on April 22, 2017

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Już dłużej nie mogę słuchać taniej tandety dla mas

Cały czas pchają w nas stos bezwartościowych kłamstw.,

A Ty grasz ? No to graj, przereklamowany chłam

Lepiej zważ jak to nazwiesz zanim powiesz, że to rap.,

A Boom Bap ciągle gra pośród brudnych miejskich bram

Salon ma swoje gusta ; hashtag, beztalencia, trap.,

Widzisz odbicie z lustra, w Twoich oczach prawdy brak

Klipy dno i rozpusta, w tekstach szmule no i hajs.,

Głowa jest bardzo pusta banany chcą mówić nam

O czyichś pięknych ustach i ile za nie dał.,

Moda na homofoba, nie wolno krytykować

Za poglądy chcą ukrzyżować, moda na ładne słowa.,

Pozorna wolność słowa, zrobią z Ciebie szaleńca

Nie daj się sprowokować by wyrazić zło w pięściach.,

Ten co szepcze do ucha to zwykła marionetka

Nie idziesz grzecznie za tłumem, czeka na Ciebie już metka...


[Refren]

Mam dość ciągłych turbulencji i kłopotów

Jeden ma wszystko, a drugi zdycha z głodu.,

Mam dość gdy na to po prostu patrzysz z boku

A ja mogę Ci podać milion innych powodów


[Zwrotka 2]

Nie ważne jak mówią o Tobie, ważne żeby mówili

Nie ma honoru za grosz, liczy się tylko grosz od cywili.,

Budowanie swej marki na podstawie pustych opinii

By potem taki ktoś mógł błyszczeć pośród innych debili.,

I mówił jak masz żyć, wspominał coś o regułach

Nie ma się co z tym kryć, diabeł siedzi w szczegółach.,

Pytasz się - jak mam żyć ? Na pewno nie z głową w chmurach

Mówisz - nie chcę tu zgnić ! Nie pozwól by rozum umarł.,

Wiem, że ciężko wystartować, wokół tylko korupcja

Mam dość stania w kolejkach skoro to czysta iluzja.,

Obłudna wataha skrada się na szczyt mało dyskretnie

By dostać się na świecznik, w końcu pod latarnią najciemniej.,

Sprawiedliwość i prawo to przecież są zwykłe brednie

Nieskalane pracą ręce i tak dostaną najwięcej.,

Mam dość już tego syfu i mówię o tym otwarcie

Wiem, że to próżny trud, ale ciągle walczę, walczę...