Hazard

By STILO

Released on October 19, 2021

Thumbnail

[Zwrotka 1: Stilo]

W łóżku jest głodna chociaż po kolacji

Ty byłaś jedynie na jednej stacji

Co chce ogarnąć mogę ogarnąć

Podają menu jak w restauracji

Gorący towar jak w pizza hut

Jak udaję się, co drugi to brat

W moim sercu jest gang

Nie będzie fałszywej suki, tam

Wiem na kogo mogę liczyć

Nawet jak się nie zgadza hajs, interesują mnie liczby

A nie przerobione dziwki

Ona to łyka jak pixy

Pruję się typo ale tu każdy położy wroga za bliskich

Pały szukały mojego śladu na kamerach, ja nosiłem kaptur

Kiedy mówili, że mi to przybiją zaśmiałem się w ryj policjantom

Pajace robią numery dla mody bo nie wiedzą co to jest trap life

Dwa lata miałem zarzuty na głowie za robienie siana na paczkach

Chłodna głowa, szare miasto

Nie wychodź jak światła gasną

Wciąga bagno, brudny banknot

Ciągła obawa i ciężko zasnąć


[2x Refren: Stilo]

Jak muszę to muszę

Chuj mnie obchodzi ryzyko

Plany zaszły za daleko w ich role nie wchodzi tu litość

Suka podaję mi głowę, to nie będę prosił o rękę

Nie wiadomo kiedy koniec, dlatego nie czekam w kolejce


[Zwrotka 2: Buffel]

Rzadko bywam na ziemi więc jak mam przejmować się jutrem?

Buffel, miną czas przywyknąć z tym, teraz zwiastuję burze

Ona jest piękna ma zgrabny tyłek ma ładną buzie

Ja nie szukam żony a na pewno nie w żadnej kurwie

Ulice zawszę bywają brudne

Nie szukaj daleko tutaj zawszę jest kurier

Szukałeś wrażeń, każdy z nas to jest krupier

Twoje życie za ruble, żaden z nas nie blefuje

Człowiek nie ma nic jeżeli niczego nie wymagluję

Kochać to nie znaczy nic, zakochaj się w formule

Kochanie to smutna prawda ale kiedyś mnie zrozumiesz

Wtedy kiedy będzie już za późno, wyląduje w trumnie

Tanie szmaty chcą robić za groupies, pokazują dupy

Jestem ciekaw co czuję twój ojciec, na pewno brak dumy

Chłopaki dalej kłócą się do kogo należą turfy

W każdym razie nikogo to nie dziwi skoro szukają fortuny


[2x Refren: Stilo]

Jak muszę to muszę

Chuj mnie obchodzi ryzyko

Plany zaszły za daleko w ich role nie wchodzi tu litość

Suka podaję mi głowę, to nie będę prosił o rękę

Nie wiadomo kiedy koniec, dlatego nie czekam w kolejce