Released on August 15, 2017

Thumbnail

Wchodzę w bit, czuję rytm, który ten mi wybije

Zmierzch, świt, a pomiędzy tych kilka linijek

Żyje się raz więc zaszalejmy obficie?

Nie! Żyje się raz, więc zadbajmy o to życie

Wiem, że ryję Ci banie, bo mam szacunek do panien

Kultywuję parę manier i dobre wychowanie

Nagle wielkie zaskoczenie, co to za wydarzenie?

Stanlej taki dobry chłopak, a się wziął za rapowanie

Lecę dalej, nie przestaję, robię swoje, się nie boję

Jeśli bit dał ci wiarę, to mym rapem ją podwoję

Jak naboje moje słowa? Odrzuć te myśli

Bardziej woda utleniona - może boleć, ale czyści

To nie wyścig, a wspinaczka przez trud i znój

Wprawdzie jest jedna winda, lecz prowadzi tylko w dół

Już wiesz znakomicie, że labirynt to życie

A chrzest jest jak od Ariadny nici zwój