Released on July 1, 2022

Thumbnail

(Refren: Stalus)

Było nam napawdę ciężko teraz nie zmienimy prawdy

Wsiadam do klasy, zmieniamy pasy

Chce mieć spodnie Mike Amiri, niżej buty balenciagi

Zobacz jak to się skończyło a mogło się skończyć ładniej

Teraz nie śpię po nocach bo ciagle robię progres

Wy nie śpicie po nocach bo ciagle walicie w nosek

Za rok będziemy na korcie, albo na billboardzie

Gramy dwójkami w kosza, gramy dziesiątkami w torbie

(Zwrotka 1: Stalus)

Naprawdę jest mi przykro kiedy nie ma Ciebie obok

Choć naprawdę mi przykro muszę zastąpić Cię nową

Dobrze wiesz jak jest ciężko przyzwyczaić mi do zmiany się

Czasem uśmiecham się choć naprawdę jest źle

Często potrzebuje słońca, jebać złą pogodę

Czyściłaś moje myśli tak jakbym popijał sodę

Potrzebowałem czasu żeby w końcu otworzyć się

Po wszystkich sytuacjach wiem że robię źle

Kiedy coś mnie bolało ty sypałaś na mnie sól

Jak coś u mnie nie grało robiłaś by było dobrze w chuj

Jak coś mi nie wychodziło tłumaczyłaś mi że będzie lepiej

I ciagle zastanawiam się czy teraz jest ci lepiej

(Refren: Stalus)

Było nam napawdę ciężko teraz nie zmienimy prawdy

Wsiadam do klasy, zmieniamy pasy

Chce mieć spodnie Mike Amiri, niżej buty balenciagi

Zobacz jak to się skończyło a mogło się skończyć ładniej

Teraz nie śpię po nocach bo ciagle robię progres

A wy nie śpicie po nocach bo ciagle walicie w nosek

Za rok będziemy na korcie, albo na billbordzie

Gramy dwójkami w kosza, gramy dziesiątkami w torbie

(Zwrotka 2: XI)

Mimo że mam Ciebie, znowu czuję się sam

I chuj że coraz częściej na DM'ie spam

Że jestem kotem, zjarany emocją nie mogę spać

Od dawna, w głowie kurwa teksańska masakra

Jebie mnie to, leje wódę na beton

I proszę Boga żeby dał mi jakiś znak ale nie daje mi go

Wydałem siano w tydzień i ciągle mi mało

Pojebały mi się priorytety co się ze mną stało

Tak wiele do powiedzenia ale brakuje słów mi, brakuje już sił

Tak wiele do powiedzenia ale brakuje ulgi, bym mógł z siebie wyrzucić to

(Refren: Stalus)

Było nam napawdę ciężko teraz nie zmienimy prawdy

Wsiadam do klasy, zmieniamy pasy

Chce mieć spodnie Mike Amiri, niżej buty balenciagi

Zobacz jak to się skończyło a mogło się skończyć ładniej

Teraz nie śpię po nocach bo ciagle robię progres

A wy nie śpicie po nocach bo ciagle walicie w nosek

Za rok będziemy na korcie, albo na billbordzie

Gramy dwójkami w kosza, gramy dziesiątkami w torbie