Obsesja

By Stalus

Released on January 22, 2022

Thumbnail

(Refren:)

Mam obsesje na jej punkcie

Nie mam kwarantanny, a codziennie siedzę w bunkrze

Narazie w domu, jak skończymy na kanciapie

Ciagle piszę nuty, odkąd tak robię jest źle mi rzadziej

Ty powiedz mi jak mam żyć żeby zapomnieć o wszystkim

Ona w nocy wali perky, ja pod perkę piszę teksty

Nadal nie wiem co mam zrobić żeby znow mieć czyste myśli

Ale chce żeby znajomi wszyscy byli w chuj soczysci

(Zwrotka:)

Złość przychodzi i odchodzi, ona odeszła nie wróci

Ale nie myślę o niej gdy kupuje nowe buty

Codzień nakurwiam, oni codzień robią ruchy

Każdy zarobek dobry ale uważaj na służby

Nie mam kurwa prawa jazdy a chce z nimi jechać w Polskę

Nie mamy czasu, no bo życie jest zbyt wąskie

Zwijamy szybko nie słuchamy co nam powiesz

Robimy swoje, wyjebane na pogodę

Nakładam protektor żeby nie wjebać się kurwa w wodę

Na pierwszą furę nie chce Opla, my chcemy mieć Land Rover

Ubieram skinny bo mam wyjebane w modę

Piję w kubku napoje ale niekoniecznie Kodę

(Bridge:)

Ciągle męczą mnie koszmary kiedy w nocy wstaje z łóżka

Czuje się jak trochę jak TAY-K ale nie chce iść do pudła

Palimy dużo nie ważne czy joint czy szluga

Nauczyłem się już dobrze że serce to nie jest sługa

(Refren:)

I nadal mam obsesje na jej punkcie

Nie mam kwarantanny, a codziennie siedzę w bunkrze

Narazie w domu, jak skończymy na kanciapie

Ciągle pisze nuty, odkąd tak robię źle jest mi rzadziej

Ty powiedz mi jak mam żyć żeby zapomnieć o wszystkim

Ona w nocy wali perky, ja pod perkę piszę teksty

Nadal nie wiem co mam zrobić żeby znow mieć czyste myśli

Ale chce żeby znajomi wszyscy byli w chuj soczysci